UDOSTĘPNIJ

Europoseł Janusz Korwin-Mikke na coraz głośniej pojawiające zarzuty, jakoby był „moskiewskim projektem” i politykiem działającym w interesie Federacji Rosyjskiej postanowił odbić piłeczkę, sugerując, że jego zdaniem tak naprawdę interesom Moskwy służą… Zieloni. Dodał też, że ugrupowanie, którego jestem członkiem, miałoby być finansowane przez Gazprom. Jako wierny uczeń niemieckiego ministra propagandy lider KNP zapewne wyszedł z założenia, że kłamstwo powtórzone milion razy stanie się prawdą. Jednak takie zarzuty wymagają odpowiedzi. Nie jest tak, że tłumaczy się tylko winny i że oczywistych bzdur nie powinno się komentować. Żyjemy w świecie, gdzie niestety czasem trzeba udowadniać, że nie jest się wielbłądem.
Ale po kolei. Nie wiem czy Janusz Korwin-Mikke jest rosyjskim agentem. Pewnie prawdę na ten temat będą mogli poznać dopiero nasze wnuki, gdy Federacja Rosyjska zdecyduje się na odtajnienie akt na ten temat. Natomiast jest politykiem, który pozytywnie wypowiada się o rządach Władimira Putina, dzieli z nim niechęć do liberalnej demokracji i marzy o silnej, nieznoszącej sprzeciwu władzy. Podobnie jak Putin jest gotowy walczyć z liberalnymi wartościami i uważa, że homoseksualiści uprawiają jakąś propaganda. Unią Europejską gardzi jako oazą poprawności politycznej, która jego zdaniem ogranicza wolność słowa (polegającą zdaniem JKM na prawie do obrażania mniejszości). Na łamach „Najwyższego Czasu” – pisma kojarzonego z KNP pisuje prof. Adam Wielomski – monarchista, którego jakiś czas temu obwołał Putina „katechonem”. Warto dodać, że demontaż państwa polskiego i zniszczenie Unii Europejskiej jest na rękę najbardziej Rosji, która mogłaby dzięki temu odzyskać inicjatywę w Europie. JKM od lat gości w Ambasadzie Rosyjskiej, a Rosję i Białoruś określa mianem wolnego świata (w domyśle od unijnej biurokracji).

Na koniec krótko o polityce Zielonych wobec Rosji. Grupa Zieloni / WSE, partie zielonopolityczne i rozmaite fundacje od lat wspierają wszelkie siły demokratyczne w Rosji i krajach byłego ZSRR. W konflikcie ukraińskim niejednokrotnie strofowali Niemcy i Francję za zbyt miękką politykę wobec Putina. Występowali w obronie rosyjskich i białoruskich więźniów politycznych. Rozwój odnawialnych źródeł energii przedstawiali nie tylko jako projekt ekologiczny, ale również szansę na budowę bezpieczeństwa energetycznego Europy i uniezależnienie od dostaw gazu i ropy z Rosji.

Oceńcie więc Państwo sami kto stoi po stronie interesów Federacji Rosyjskiej.

Zobacz również