UDOSTĘPNIJ
Fot. Facebook/Janusz Korwin-Mikke

Niewątpliwie jest to jakiś moment historyczny. Ja nie wykazuje jakiś przesadnych emocji, bo na 90% byłem przekonany, że prezydent Andrzej Duda zawetuje tę ustawę, ale zawsze był margines ryzyka. Na pewno był pod potwornym naciskiem wielce czcigodnego Jarosława Kaczyńskiego i innych zwolenników PiS-u. Były też naciski z drugiej strony.

Sytuacja była taka, że cała uczciwa prawica i cała uczciwa lewica były przeciwko, złodzieje z Unii Europejskiej i z polskich partii za zawetowaniem, a PiS chciał niestety, żeby ta ustawa przeszła, bo chcieli wyrzucić tych z PO i zając ich posady. O to chodziło.

Proszę zwrócić uwagę na to, co nazwałem wyrzucaniem diabła Belzebubem. Chodzi o to, by zastąpić sędziów, którzy są lojalni – w tej chwili to już nie wiadomo wobec kogo, bo SB nie istnieje – ale jakieś nawyki zostały, zastąpić sędziami, którzy będą lojalni w stosunku do PiS-u. To jest groźniejsze, bo SB już nie rządzi, a PiS rządzi.

Bardzo dobrze się stało. Dziwi mnie, że ludzie mówią, że groził nam ustrój autorytarny. Grozi nam ustrój totalitarny, to jest zupełnie co innego. Stało się niewątpliwie bardzo dobrze.

Janusz Korwin-Mikke

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również