UDOSTĘPNIJ

Korupcja zawsze towarzyszyła polityce.  Dla niektórych polityków korumpowanie to chleb powszedni. Jako przykład przywołam dość głośną aferę Platformy Obywatelskiej na dolnym Śląsku, gdzie prominentni  politycy partii rządzącej proponowali  dobrze płatne synekury innym członkom w zamian za głos na Posła do Parlamentu Europejskiej Jacka Protasiewicza.  Gdy społeczeństwo obserwuje polską scenę polityczną, a na szczytach władzy korupcja kwitnie jak kwiaty na wiosnę, to przyzwolenie moralne na oszustwa, łajdactwo i kumoterstwa staję się czymś naturalnym.  Jeżeli orędownicy władzy nie mają twardych kręgosłupów moralnych, to społeczeństwo z braku autorytetów zgodnie ze zjawiskiem równi pochyłej stacza się na dno jak głaz Syzyfa.

Innym przykładem korupcji  jest świeża sprawa Kazimierza Kutza, który został wybrany do Senatu z list Platformy Obywatelskiej,  a w weekend ogłosił, że będzie kandydował z list ?Twojego Ruchu? na Śląsku. Pan Kutz zmienił barwy partyjne w zamian za pewne miejsce na liście do Parlamentu Europejskiego. Parafrazując Marszałka Piłsudskiego dla niektórych ludzi (vide politycznych celebrytów) są rzeczy ważniejsze niż samo życie… i są to pieniądze. Polityka degraduję ludzka duszę.

Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik skomentował tzw. Infoaferę jako być może największą aferę korupcyjną w historii Polski.  Zatrzymano już w tej sprawie blisko 40 osób, rzecznik CBA zapowiedział dalsze zatrzymania. Według CBA korupcyjna Infoafera swoimi mackami sięgnęło do Głównego Urzędu Statystycznego i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Korupcja w Głównym Urzędzie Statystycznym?  Niewykluczone, że mogło dochodzić do fałszowania statystyk za pieniądze. Centralne Biuro Antykorupcyjne niestety nie spełnia swojego zadania. Szef CBA powiedział, że funkcjonariusze badają przypadki  stu publicznych przetargów. Okrągłe sto lewych przetargów, które ustawiają ludzie żyjący z naszych podatków.

Zdecydowanie najbardziej wymownym przykładem korupcji w III RP jest afera Rywina zwana przez niektórych żartobliwie aferą Rywingate. Bynajmniej nie ma w tym nic śmiesznego.
Znany producent filmowy i niewybredny bawidamek Lew Rywin złożył redaktorowi największej polskojęzycznej gazety w Polsce Adamowi Michnikowi propozycję korupcyjną. Lew Rywin zaproponował za ponad 17 milionów korzystne zmiany dla spółki Agora w  projekcie nowelizacji ustawy dotyczącej radiofonii i telewizji. Agora mogłaby mieć wtedy możliwość wykupienia telewizji Polsat. Warto przypomnieć, że Agora Spółka Akcyjna jako spółka prawa handlowego skupia większość mediów. Począwszy od Gazety Wyborczej, poprzez darmowe ?Metro?, a skończywszy na TOK FM. Agorze jako potężnemu koncernowi medialnemu do pełnego monopolu mediów brakowało wtedy tylko ?Polsatu?. W aferę  Rywina zamieszane były główne twarze Sojuszu Lewicy Demokratycznej i dawnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Premier Rzeczypospolitej Polskiej Leszek Miller, rzecznik stanu wojennego Jerzy Urban, dwukrotny Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski i wiele innych postaci.  Reasumując –  w skandaliczną aferę korupcyjną zamieszani byli kolejno  Premier Polski, Prezydent Polski, producent filmowy i znany działacz ?Komitetu Obrony Robotników? Adam Michnik. O czym świadczy ten fakt? Korupcja jest nolens volens stałym elementem i zjawiskiem w polskim życiu publicznym. Od ludzi na świeczniku powinno wymagać się więcej. Możliwość pełnienia funkcji osoby publicznej jest nobilitacja społeczną, z tego więc względu czysta przyzwoitość powinna być nieodzownym elementem towarzyszącym osobom publicznym. Skoro – posługując się pojęciem Adama Michnika – ?Autorytety moralne? posiadają plamy na honorze po brudnych interesach to kto tworzy system wartośći? Gdzie społeczeństwo ma szukać wzorców? W ?Gazecie Wyborczej??

Zjawisko korupcja politycznej to nowotwór, który przeżarł polskie życie polityczne. Przykład byłej Poseł na Sejm Rzeczypospolitej Beaty Sawickiej, która w rozmowie z funkcjonariuszem Centralnego Biura Korupcyjnego powiedziała, że będzie ?kręcić lody? wydaję mi się, że jest dość wymowny. Co zabawniejsze niedawno Sąd Apelacyjny uznał, że posłanka Beata Sawicka nie dopuściła się znamion przestępstwa korupcji, mimo, że łapówkę przyjęła. Decyzją sądu jest niezrozumiała, od kiedy przyjmowanie łapówek w  celu robienia lewych interesów jest zgodne z prawem? Abstrahując od korupcji jako zjawiska politycznego, mnie osobiście decyzja Sądu nie dziwi. Brak lustracji w polskim systemie sądowniczym odbija się po latach czkawką w postaci braku potępienia łapówkarstwa. Czemu w 1991 r. nie udało się uchwalić dekomunizacyjnej ustawy autorstwa KPN o ?Restytucji Niepodległości?? Bez sprawnie działającego wymiaru sprawiedliwości nie da się pokonać korupcji.  Z korupcja próbowała niegdyś walczyć była Minister do spraw korupcji Julia Pitera.  Jedyne co udało się jej ?ujawnić? to afera z dorszem. Koszt zakupu dorsza to niecałe 9 złotych, faktycznie skarb Państwa nie został narażony na uszczerbek, a Pani Pitera może być z siebie dumna.

Jako ostatni przykład głośnej afery przywołam ?Aferę Hazardową?. W nią z kolei zamieszani byli już nie politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ale obecnej partii rządzącej Platformy Obywatelskiej. Głównymi bohaterami tejże afery byli : były szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski., biznesmen Ryszard Sobiesiak oraz były Minister Sportu i Turystki Mirosław Drzewicki.  Słynne trio : ?Miro, Rycho i Zbycho?. Afera Hazardowa wyszła na jaw w 2009 roku dzięki publikacji byłego dziennikarza ?Rzeczypospolitej? Cezarego Gmyza. Przedmiotem afery były dopłaty dla kasyn, salonów gier i automatów o niskich wygranych, które miały wynikać z konkretnej ustawy. O aferze wiedzieli wszyscy, Zbigniew Chlebowski stracił stanowisko przewodniczącego klubu parlamentarnego, Mirosław Drzewicki podał się do dymisji,  w Sejmie stworzono specjalną komisja śledczą do ?zbadania sprawy przebiegu procesu legislacyjnego ustaw nowelizujących ustawę z dnia 29 lipca 1992 o grach i zakładach wzajemnych?, której przewodniczył  Mirosław Sekuła(wtedy poseł Platformy), a winnych do dzisiaj nie ma.  Jakby tego było mało to w 2011 roku oficjalnie umorzono śledztwo w sprawie afery hazardowej.

Jak poprzez zjawisko korupcji można trafić do polityki? Bardzo prosto. Wystarczy porozmawiać z władzami Sojuszu Lewicy Demokratycznej tak jak zrobiła to aktorka Weronika Marczuk Pazura, która przyjęła korzyść majątkową w zamian za obietnicę załatwienia prywatyzacji państwowego przedsiębiorstwa i teraz będzie kandydowała do Parlamentu Europejskiego. Parafrazując znane przysłowie można by rzec ?Przez aferę korupcyjna do Parlamentu Europejskiego?. Bez wątpienia korupcja to grzech elit. Ulegają jej ludzie z pierwszych stron gazet. Rocznie dowiadujemy się o kilku aferach, w które zamieszani są bardzo często najwyżsi urzędnicy państwowi. Moim zdaniem póki co zjawiska korupcji nie uda się zlikwidować jeśli, nie zmieni się kierownictwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które informuje nas o kolejnych z rzędu aferach, a nie robi nic, żeby ukarać winnych. Przydałoby się również zlustrować polski system sądowniczy. Bez wyroków sądów, które jasno potępią zjawisko korupcji, nie uda się naprawić rzeczywistości. Póki co społeczeństwo dostaje od obecnych władz moralne przyzwolenie na ?kręcenie lodów? i inne niezgodne z prawem poczynania. Sine que non to zmiana mentalności ludzi. Pamiętam jak w roku 2006 ruszyła kampania przeciwko korupcji ?Nie daje, nie biorę?. Jeszcze parę lat temu wydawano środki publiczne na takie kampanie, a teraz? ?Hulaj dusza, piekła nie ma?

Wszystkie przykłady które przywołałem w swojej pracy świadczą o bardzo szerokiej skali zjawiska korupcji politycznej. Prym w korumpowaniu uczestników życia publicznego wiodą póki co politycy Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej.