UDOSTĘPNIJ
fot. Flickr

Ewa Kopacz jest przesłuchiwana, jako świadek w jednym z postępowań okołosmoleńskich. Była premier odniosła się m.in. do zarzutów o niedopilnowanie przeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy.

Ewa Kopacz poinformowała, że stawi się w prokuraturze. Jest wzywana na przesłuchanie w charakterze świadka. Sprawa dotyczy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych i utrudniania postępowania.

Kopacz, kiedy doszło do katastrofy, pełniła funkcję minister zdrowia. To na jej barkach, zdaniem niektórych, spoczywać miała odpowiedzialność za doprowadzenie do przeprowadzenia sekcji zwłok ofiar. Zespół prokuratorów przesłuchiwał już Tomasza Arabskiego. W lipcu, w tej samej sprawie stawić się ma Donald Tusk.

Ewa Kopacz odniosła się do wezwania. W emocjonalnym wpisie na Facebooku, przytoczyła swoje wspomnienia z pierwszych dni po katastrofie.

O tragedii smoleńskiej zarówno 10.04.2010 r. jak i dziś myślę w kategoriach ogromnej straty i pustki jaka we mnie została. Pustki po przyjaciołach i znajomych. W Moskwie byłam lekarzem ale przede wszystkim człowiekiem. Byłam tam ponieważ chciałam w tych bardzo trudnych chwilach zaopiekować się rodzinami tych, którzy zginęli. Czułam, że to wyższa konieczność, obowiązek i powinność – wspomina Ewa Kopacz.

Była premier odniosła się również do zarzutów o niedopilnowanie przeprowadzenia sekcji zwłok. Kopacz zauważa, że nie leżało to w jej kompetencjach.

Sekcje zwłok, ekshumacje i inne czynności zarządza prokurator. Nie jestem i nie byłam prokuratorem – tłumaczy w tym samym wpisie Kopacz.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również