UDOSTĘPNIJ

Lokomocyjna kampania wyborcza Platformy Obywatelskiej trwa. Ewa Kopacz po raz kolejny zaskoczyła pasażerów Pendolino. Tym razem podeszła do młodego człowieka i wręczyła mu koszulkę z autografem Marcina Gortata, którą dostała od koszykarza w prezencie. Zabieg wizerunkowy został dosadnie skomentowany.

Premier przyznała, że nie gra w koszykówkę i dlatego postanowiła wręczyć koszulkę napotkanemu w pociągu młodemu chłopakowi. Prezent wyglądał na trafiony, obdarowany wyglądał na podekscytowanego, najpierw stwierdził że koszulkę na pewno będzie nosił, potem jednak dodał, iż prezent jest tak cenny, że raczej go sobie powiesi, aby się nie zniszczył.

Zajście zostało mocno skomentowane przez dziennikarzy. Szef Weszlo.com napisał na Twitterze: Takiej politycznej błazenady to nie widziałem nigdy w życiu. Dosłownie i w przenośni: cyrk na kółkach.

Wtórował mu publicysta „Do Rzeczy”, Rafał Ziemkiewicz: Do kompletu przydałyby się jeszcze majtki Dody – zażartował.

Stanowski dodał: Ale to chyba ogólnie dziwne, by dostać od kogoś prezent i potem go oddać pierwszej napotkanej osobie w pociągu?

A wy co sądzicie, sztuczny zabieg wizerunkowy, czy miły gest pani premier?

Polub Pikio.pl, by być na bieżąco:

ds

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również