UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Platforma Obywatelska RP

Premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że jedną z najważniejszych części proponowanego przez jej partię programu będą dopłaty do najniższych wynagrodzeń dla wszystkich zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.

Według szefowej rządu rolą państwa jest dopłacanie do wynagrodzeń tych obywateli, którzy zarabiają najmniej. Tak by mogli „godnie żyć”. Jak przekonuje premier Kopacz takie rozwiązanie to kolejny krok do przodu w walce z tzw. „umowami śmieciowymi”.

Jak podkreśliła Kopacz, tylko jej partia może pochwalić się sukcesami w walce ze wspomnianymi umowami ponieważ jako jedyna formacja polityczna wprowadziła ozusowanie wszystkich umów cywlinoprawnych tak by nie zachęcać nikogo do zawierania umów „śmieciowych”.

Nowa propozycja premier Kopacz została od razu skrytykowana przez ekspertów i analityków zajmujących się problemami gospodarki, w tym rynku pracy. Według większości z nich obietnica Kopacz to zwykły „zabieg wyborczy”, który został wymyślony na poczekaniu.

– Skoro posiadamy w systemie prawnym instytucję minimalnego wynagrodzenia, to obecnie dopłaty do niego będą sztuczne i wydają się być zabiegiem wyborczym, a nie metodą na pomoc najuboższym – pisze analityk portalu bankier.pl, Piotr Szulczewski.

Polub pikio.pl by być na bieżąco!

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również