UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

W ostatnich tygodniach światem wstrząsnęły kolejne zamachy terrorystyczne. Najgłośniejszy z nich miał miejsce w stolicy Niemiec – Berlinie. Z danych kontrwywiadu wynika jednak, że możemy spodziewać się kolejnych ataków.

Szef niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji Hans-Georg Maassen wziął ostatnio w obronę swoich podwładnych. Chociaż doszło do tragedii, jego zdaniem zrobiono wszystko, aby zapobiec zamachowi.

Hans-Georg Massen zdradził również, że na terenie Niemiec przebywa zatrważająca liczba terrorystów gotowych zaatakować w każdej chwili. Mowa o niebagatelnej sumie 1200 potencjalnych zamachowców.

– Zespół obserwujący jednego podejrzanego liczy dziesięć osób. W przypadku obserwacji przez całą dobę przez dłuższy okres konieczne są cztery, a nawet sześć takich grup – tłumaczy.

Co więcej, Massen podał również dane dotyczące salafitów, islamskich ekstremistów. Obecnie w Niemczech jest ich aż 9,7 tysięcy, choć kilka lat temu ta liczba wynosiła ledwie 3,8 tys.

– Nie mamy już do czynienia z dwoma, trzema czy czterema przywódcami, którzy mają decydujący głos. Jest wiele osób, które dominują w środowisku, a my musimy wszystkich mieć na oku. Wiele grup komunikuje się ze sobą za pomocą internetu lub WhatsApp.Radykalny odłam islamu jest atrakcyjny dla młodych mężczyzn, którzy pochodzą często ze środowisk przestępczych. Szukają oni prostej ideologii, która przedstawia świat w biało-czarnych barwach – wyjaśnił Massen.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również