UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com

Szwedzkie feministki wprowadziły mieszkańców Sztokholmu w osłupienie. Grupa 25 kobiet w ramach protestu przeciwko patriarchatowi udawała bowiem konie na ulicach szwedzkiej stolicy. Kobiety rżały, sapały i zrywały się do galopu, by podkreślić swą walkę z „dominacją samców”.

Grupa feministek zebrała się w centrum miasta, by wspólnie zaprotestować w nietypowy sposób. Kobiety, udając konie, przegalopowały 7 kilometrów, zatrzymując się przy każdym pomniku, który ukazuje mężczyznę na koniu. Na każdym takim przystanku rżały i tupały, upodabniając się zachowaniem do koni.

W ten sposób chciały wyrazić swój sprzeciw wobec ukazywania kobiet w kulturze. Jak bowiem twierdzą szwedzkie feministki, pomniki ukazujące mężczyzn są pełne splendoru i chwały, podczas gdy te ukazujące kobiety są małe, nagie i kruche.

Protest spotkał się z różnymi komentarzami i wywołał wręcz kontrowersje. Jedni twierdzili, że to ciekawy i nowatorski sposób zaprezentowania swoich poglądów, który zakrawa wręcz o performance. Z drugiej strony znaleźli się jednak ci, którzy stwierdzili, że feministki ośmieszyły siebie i swoje idee zachowaniem godnym osoby, która uciekła z psychiatryka.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również