UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Zbigniew Ziobro słynie z kontrowersyjnych pomysłów prawnych. Ostatnie jego pomysły dotyczące sądownictwa wywołały znaczne protesty społeczne. Najnowszy pomysł także spotkał się z ostrą krytyką.

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad projektem dotyczącym przedawniania się przestępstw. Według nowego pomysłu zbrodnie, zagrożone karą dożywotniego więzienia miałyby nie ulegać przedawnieniu.

Projekt dotyczy zatem, obok zbrodni wojennych, przede wszystkim zabójstw lub usiłowania zabójstwa. Karą dożywocia jest w Polsce zagrożone spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu prowadzącego do śmierci.

Projekt zakłada zatem, że w każdym momencie, nawet po wielu latach, będzie można ścigać tego, kto jest winien ciężkich zbrodni. Chociaż jest to dopiero pomysł, już spotkał się z mocną krytyką środowiska sędziowskiego. Brak przedawnienia może bowiem oznaczać wieczne przedłużanie śledztwa.

– To bulwersująca zmiana. Jeśli zabójstwo nie będzie ulegało przedawnieniu, to prokurator będzie mógł praktycznie w nieskończoność prowadzić śledztwo wobec osoby podejrzanej, niezależnie od tego, czy jest winna, czy nie – stwierdził Piotr Mgłosiek, sędzia z wydziału karnego w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu. – Przedawnienie jest motywacją dla organów ścigania do szybkiego zakończenia postępowania i wypchnięcia aktu oskarżenia do sądu – dodał.

Koncepcja Ziobry znajduje jednak także zrozumienie, szczególnie w środowisku akademickim. Profesor Piotr Kruszyński z Uniwersytetu Warszawskiego zaznacza, że chociaż może być zrozumiały, potrzebuje dopracowania.

– Zabójstwa to tak poważne, ciężkie zbrodnie, że można zrozumieć motywy, dla których eliminuje się dla nich przedawnienie – stwierdził Kruszyński. Zastrzegł równocześnie, że projekt budzi wątpliwości i trzeba go dopracować.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również