UDOSTĘPNIJ
fot. twitter.com/michalszczerba

W związku z rocznicami najważniejszych wydarzeń narodowych w naszej historii, na rynku pojawia się mnóstwo gadżetów z motywami nawiązującymi do dat, postaci czy organizacji biorących w nich udział. Przy okazji kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego zauważono nowy trend – łączenia dwóch tragicznych wydarzeń tj. katastrofy smoleńskiej i niepodległościowego zrywu z 1944 roku. Nie wszystkim się to jednak podoba.

Nikogo już nie dziwi widok koszulek z motywami powstańczymi, z logami Armii Krajowej/Narodowych Sił Zbrojnych czy najważniejszych postaci historycznych. Największa popularność na tego typu gadżety pojawia się zawsze gdy zbliża się moment obchodów.

Tym razem jest podobnie, z tym jednak wyjątkiem, że pojawił się trend łączenia jednych z najtragiczniejszych wydarzeń w naszej historii – Powstania Warszawskiego i katastrofy smoleńskiej.

Jeden z polityków opozycji opublikował zdjęcie mężczyzny noszącego koszulkę z napisem „Smoleńsk’44. Pamiętamy!”. Według dużej części komentujących jest to zwykła zniewaga dla warszawskich powstańców z racji tego, iż uważają, że katastrofa smoleńska nie ma nic wspólnego z walką o niepodległość naszego kraju i obydwa wydarzenia nie mogą być porównywane.

Bez tytułu

Niektórzy jednak uważają, że to prowokacja wymierzona w obecny obóz władzy, który ostatnio zmaga się ze sporem jaki został wywołany przez decyzję ministra obrony narodowej, Antoniego Macierewicza, który chciał włączyć tzw. apel smoleński w obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułBrytyjscy naukowcy: Nowotwory mogą być zakaźne
Następny artykułBurza wokół przywitania z papieżem. „Andrzej Duda znieważył Franciszka”
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również