UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Rząd Prawa i Sprawiedliwości przedstawił w czwartek projekt ustawy antyterrorystycznej. Część proponowanych przez obóz władzy przepisów budzi kontrowersje. 

Jak zapewnił minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak, przedstawiony projekt ustawy zakłada lepszą koordynację służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Głównym odpowiedzialnym za bezpieczeństwo – na mocy zaprezentowanej ustawy – będzie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

W nowych uprawnieniach służb i policji pojawiły się m.in. możliwość natychmiastowego wydalalania cudzoziemców stanowiących zagrożenie, prawo do snajperskiego strzału (tak by zabić) dla  policyjnych antyterrorystów w ramach operacji antyterrorystycznej, możliwość tymczasowego zamknięcia granic czy zatrzymanie podejrzewanych o terroryzm nawet na 14 dni.

Jednak niektóre zaproponowane przez obóz władzy przepisy budzą kontrowersje. Chodzi m.in. o nieograniczony dostęp do wszystkich dostępnych baz danych dla służb specjalnych, możliwość zawieszenia zgromadzeń publicznych czy wprowadzenie obowiązku okazania dowodu tożsamości przy nabywaniu kart SIM do telefonów na kartę.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział, że wprowadzenie w życie ustawy antyterrorystycznej wstępnie zaplanowano na maj tego roku, by zdążyć przed lipcowymi Światowymi Dniami Młodzieży, które odbędą się w Polsce.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

bh, źródło: wprost rmf

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również