UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/przegladsportowy

We wczorajszym meczu eliminacyjnym reprezentacja Polski wygrała z Danią 3:2. Mecz nie był pozbawiony jednak kontrowersji. Duńczycy przekonują, że podczas wykonywania rzutu karnego przez kapitana naszej drużyny doszło do złamania przepisów. 

Wczorajszy mecz polskiej reprezentacji z Danią był pełen emocji. Najpierw strzeliliśmy 3 bramki nie dając szansy przeciwnikom na nawet jeden gol, a później nasz obrońca, Kamil Glik, wpakował piłkę do własnej bramki. Duńczykom udało się jeszcze strzelić jednego gola i końcowy wynik pojedynku to 3:2 dla Polski.

Wokół jednej z bramek dla polskiej reprezentacji narosły jednak kontrowersje. Jak przekonują Duńczycy, podczas wykonywania rzutu karnego przez naszego kapitana, Roberta Lewandowskiego, doszło do złamania przepisów.

Chodzi o to, że Lewandowski podchodząc do piłki na jedenastym metrze, zrobił to na „dwa tempa”. Jak jednak przekonują eksperci, Duńczycy nie mają racji, ponieważ kapitan polskiej reprezentacji wykonał rzut karny prawidłowo.

 –  Nie można dopatrywać się złamania przepisów. Zawodnik ma prawo wykonywać zwody i zatrzymania, dopóki nie dobiegnie do piłki. O błędzie mówimy jedynie wówczas, gdy sytuacja dotyczy ostatniego kroku – stwierdził w rozmowie z „Sportowe Fakty WP” były sędzia Sławomir Stempniewski.

Stempniewski ocenił decyzje włoskiego sędziego, który prowadził spotkanie Polska-Dania jako wzorowe.

Sam Lewandowski również skomentował kontrowersje wokół jego wykonania jedenastki.

 – Chyba każdy widział, że zatrzymania tam nie było żadnego, nawet to na powtórkach widać. Czasami piłkarz się chwyta czego może, żeby coś tam wskórać ale tutaj żadnego zatrzymania nie było. W szczególności jeśli chodzi o krok przed strzałem… mogę się jedynie uśmiechnąć, bo akurat dla mnie jasne było, że ten karny był prawidłowo strzelony – powiedział po meczu Lewandowski.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


bh, źródło: sportowe fakty wp / przegląd sportowy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również