UDOSTĘPNIJ
fot. Magdalena Żuk

23 maja o godzinie 15 odbył się w Bogatyni bardzo kameralny pogrzeb Magdaleny Żuk, której tragiczna śmierć w Egipcie wstrząsnęła Polską. Chociaż bliscy kobiety nie chcieli, aby towarzyszyli im obcy, prawie 100 osób zebrało się spontanicznie pod domem pogrzebowym.

– Poznałam Madzię cztery czy pięć lat temu przez swoją koleżankę. Bawiłyśmy się razem na dyskotece, mieszkała jeszcze wtedy w Zgorzelcu. Zapamiętałam ją z tamtych czasów jako dobrą, miłą, uprzejmą dziewczynę – powiedziała mediom jedna z koleżanek Magdaleny Żuk. Jak wiele innych osób, na ceremonię przyniosła ze sobą ulubione kwiaty tragicznie zmarłej kobiety, czyli słoneczniki.

Pogrzeb z woli rodziny był bardzo kameralny. Pod domem pogrzebowym pojawiło się jednak wiele osób, z których duża część pochówek tragicznie zmarłej Polki potraktowała jako widowisko i niezłe show. Mnóstwo gapiów nie potrafiło uszanować woli rodziny Żuk i nie chcieli pozwolić na przeżywanie tych trudnych chwil tylko w gronie najbliższych.

Rodzina Magdy Żuk nie wytrzymała i zdecydowała się nie wpuszczać obcych gapiów.

Nie można dziwić się rodzinie Żuk, że zdecydowała się na bardzo małą, cichą uroczystość. Temat kobiety pojawia się w mediach już od wielu dni, czym bliscy na pewno są zmęczeni. Poza tym nawet sam chłopak Magdaleny, Marcus, zdradził, że codziennie otrzymuje setki pogróżek i negatywnych wiadomości. W takim trudnym, bolesnym czasie rodzina chciała więc zapewnić sobie spokój i prywatność na tyle, na ile było to możliwe.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również