UDOSTĘPNIJ

Zapowiada się oświatowa rewolucja na światową skalę! Europejski kraj chce usunąć ze szkolnego programu nauczania wszystkie szkolne przedmioty. Zmiany mają być wprowadzone od 2020 roku i mają objąć uczniów od 16 roku życia. 

To koniec historii, matematyki czy biologii w tradycyjnym wyglądzie. Finlandia chce zrewolucjonizować system szkolnictwa i sprawić, aby uczniowie nie nudzili się w ławce, tylko mieli możliwość rozwijania własnych zainteresowań.

Mimo tego, że system fiński uznawany jest za najlepszy na świecie, tamtejsze MEN zdecydowało się na zmiany. Dlaczego? Jak podaje BBC powód jest prosty. Według fińskiego MEN-u obecny system edukacji jest przestarzały i nieskuteczny.

Nie możemy pozwolić, aby nasze szkolnictwo się nie zmieniało, gdzie uczymy się według tych samych zasad i metod, które były popularne nawet 400 lat temu – ocenia Kristi Lonka z Uniwersytetu w Helsinkach.

Koniec z nudą w ławce

Według nowej reformy, zajęcia w szkole będą teraz skupione na konkretnych tematach – np. imigracji lub zmianach klimatu. W ramach prowadzonego tematu będą szerokie nawiązania do różnych, tradycyjnych przedmiotów – matematyki, geografii, historii, czy wiedzy o społeczeństwie.

Jeśli zajęcia będą oparte na tematach i zjawiskach, które obecnie mają miejsce i dotyczą właściwie każdego z nas, uczniowie będą bardziej zainteresowani i zmotywowani do nauki – ocenia Aleksis Stenholm, nauczyciel z Hauho w Finlandii.

Nowa reforma ma pozwolić uczniom możliwość wyboru w jakich blokach tematycznych będą chcieli uczestniczyć. Według fińskich pomysłodawców taki sposób nauczania będzie bardziej przystępny i praktyczny dla uczniów, a przede wszystkim nie będzie nudny.

Zmiany zostały zaplanowane na 2020 rok i mają objąć wszystkich uczniów od 16 roku życia. Wprowadzana reforma wiązać się będzie także z podwyżkami dla nauczycieli, którzy już przygotowują się do zmian.

Źródło: bbc.com, gazeta.pl

Wiedziałeś, że oni też nie mają matury?!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również