UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay, flickr

Daniel R., urzędnik z Ostródy, będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni 45 tysięcy złotych za błąd jaki popełnił w sprawie wydania pozwolenia na budowę domu. 

Cała sprawa ma swój początek w 2011 roku gdy Daniel R. wydał pozwolenie na budowę domu jednemu z mieszkańców, który kupił działkę niedaleko lasu. Jak się niedługo potem okazało decyzja urzędnika z Ostródy była błędna (z uwagi na rozmiar działki, fundamenty zostały wylane 4 metry od krańca lasu podczas gdy przepisy wymagają by było to przynajmniej 12 metrów) i została cofnięta.

Błąd Daniela R. doprowadził w konsekwencji do strat finansowych u inwestora, który rozpoczął już budowę i wydał 135 tysięcy złotych na rozpoczęcie budowy i położenie fundamentów.

Prokuratura nałożyła na Daniela R. 45 tysięcy złotych kary za „nieumyślne, lecz rażące zaniedbanie”. Ukarany urzędnik nie zamierza jednak płacić kary i zapowiada skierowanie sprawy do sądu.

Jeśli sąd podtrzyma decyzję prokuratury to będzie to pierwszy przypadek w Polsce gdzie urzędnik zapłaci za własny błąd.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: tvn24

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również