UDOSTĘPNIJ

W 2005 roku, po fali skandali korupcyjnych upadł rząd Sojuszu Lewicy Demokratycznej.  Oprócz upadku gabinetu Leszka Millera upadł tradycyjny podział polityczny po 1989 roku tj. podział na obóz postsolidarnościowy i postkomunistyczny.  Rozpoczęła się dominacja obozu postsolidarnościowego podzielonego na dwie partie ? Platforma Obywatelska  oraz Prawo i Sprawiedliwość.

Wielu wyborców, szczególnie tych o poglądach centroprawicowych liczyło na wielką koalicję powyborczą. Nie doszło jednak do tego. Liderom obydwu partii na rękę był konflikt i podział w obozie postsolidarnościowym.

Przez pewien okres podział ten był podziałem realnym, opartym na namacalnych różnicach np. tolerowania w rządzie takich partii jak LPR czy Samoobrona, polityce gospodarczej, różnej wizji obecności Polski w UE czy stosunku do polityki historycznej. Szczególnie burzliwym okresem polaryzacji były lata 2005-07.

Katastrofa smoleńska i rok 2010 przyniosły personalizację sporu, odejście w nim od spraw zasadniczych np. w kwestii wysokości obciążeń fiskalnych. Polska polityka od 2010 roku jest zakładniczką  fobii Jarosława Kaczyńskiego i strachów Donalda Tuska. Klincz wojny osobistej trwa. Premier Tusk potrzebuje władzy dla zapewnienie sobie braku rozliczenia przez PIS, premier Kaczyński chce ją zdobyć wyłącznie w celu rozliczenia ekipy PO z działań wokół katastrofy smoleńskiej.

Jako wolni obywatele wolnej Polski nie musimy się na to godzić. Pora na dyskusję o modelu rozwoju bez środków UE (skończą się już w 2020 roku), o szansie na nowe miejsca pracy i skok technologiczny jakie dają Odnawialne Źródła Energii czy wreszcie o hańbie społecznej współczesnej Polski czyli wysokim bezrobociu wśród ludzi młodych. To są istotne tematy dla naszego wspólnego rozwoju i przyszłości. To one a nie smoleńska brzoza powinny być kryterium podziału politycznego.

Głęboko wierzę w to, że polityka może być inna! Spór polityczny musi zacząć dotyczyć realnych wyzwań cywilizacyjnych i przyszłości a nie przeszłości Polski. Pora na podział, na liberałów i konserwatystów, na zwolenników i przeciwników wolnego rynku a nie jedynie na zwolenników i przeciwników teorii o zamachu. To nie jest nasza wojna! Dość przekładania prywatnego sporu dwóch Panów na podział polityczny w Polsce.

Rok 2013 i powstanie Polska Razem to początek upadku systemu PO-PIS. Ciężka przed nami droga, ale razem możemy doprowadzić do jego upadku w 2015 roku.  10 lat i ani chwili dłużej!

6 KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ