UDOSTĘPNIJ
for. flickr.com/Piotr Drabik

Zgodnie z nową ustawą o sądach powszechnych, sprawy mają być przydzielane sędziom losowo. Ma to służyć likwidacji zbytniego obciążenia sędziów i skróceniu ciągnących się latami spraw sądowych. Ustawa wchodzi w życie jutro, jednak potrzebnego systemu nadal brak.

Losowy przydział spraw miał być wspierany systemem informatycznym. Celem programu miało być uniknięcie sytuacji, w których jeden sędzia jest obciążony bardziej, niż jego kolega z wydziału. Obiecane przez Ministerstwo Sprawiedliwości oprogramowanie ma być wzorowane na niemieckim.

– Obywatel zyskuje gwarancję, że nikt nie wskaże palcem sędziego, który osądzi jego sprawę – uzasadniał tę decyzję wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

Problem polega na tym, że obiecanego systemu komputerowego nadal nie ma. A ustawa wchodzi w życie już jutro. Jak podają dziennikarze Radia ZET, system nie tylko nie przeszedł żadnych testów, ale nawet jeszcze nie powstał.

– Ten system nie istnieje, miał być wprowadzony jako program pilotażowy w dwóch sądach, które podlegają Sądowi Okręgowemu w Warszawie i nie został przesłany do testowania – twierdzi prezes Sądu Okręgowego w Warszawie Małgorzata Kluziak.

Na razie nie ma żadnej odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości na te informacje. Jeśli jednak okażą się prawdą, oznaczać to będzie niemałą kompromitację Zbigniewa Ziobry, który tak ofiarnie bronił nowej ustawy.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również