UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Dwa przygotowane przez rząd projekty miały dać Polsce 70 milionów złotych z funduszy unijnych. Pieniędzy jednak nie zobaczymy.

Ministerstwo edukacji narodowej starało się o dwie dotacje. Jedna miała wynosić 4 635 400 zł i być przeznaczona na „tworzenie zestawów narzędzi edukacyjnych, tj. programów nauczania, scenariuszy lekcji i zajęć wspierających proces kształcenia ogólnego w zakresie kompetencji kluczowych uczniów niezbędnych do poruszania się na rynku pracy”. Drugi projekt dotyczył „tworzenia e-podręczników i rozwijania e-materiałów dydaktycznych towarzyszących istniejącym e-podręcznikom”, a związana z nim kwota to aż 65 859 000 zł.

Łącznie chodziło o ogromną sumę ponad 70 milionów złotych. Z pieniędzy jednak nici. Czemu tak się stało? MEN w swoim wniosku odwoływał się bowiem do podstawy programowej, która nie istnieje! Był to oczywisty powód odrzucenia prośby ministerstwa edukacji narodowej.

Ministerstwo edukacji stara się bagatelizować sprawę twierdząc, że z pewnością dostanie dotacje przy innej okazji. Na pewno nie stanie się to jednak wcześniej niż przed powstaniem nowej podstawy programowej. Ta zaś będzie – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z zapowiedziami – gotowa w marcu.

źródło: rmf

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również