UDOSTĘPNIJ
fot. flickr/wikipedia

W ostatnich dniach trudno nie odnieść wrażenia, że duża część polityków ze środowiska Platformy Obywatelskiej bagatelizuje wyniki ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Bronisław Komorowski poszedł jednak o krok dalej niż jego partyjni koledzy, a prawicowe środowiska wciąż nie mogą uwierzyć, że prezydent zdobył się na aż taką bezpośredniość.

Były Prezydent RP zdaje się starać przerzucić winę za pomieszanie szczątek ofiar katastrofy na Prawo i Sprawiedliwości. Jego zdaniem to politycy tej partii wywierali presję na ówczesne władze, by te jak najszybciej przetransportowały ciała do Polski i wyprawiły pogrzeby.

Być może najlepiej było pochować wszystkich razem i nie analizować, która część ciała należała do kogo. Przeciwko temu było Prawo i Sprawiedliwość – mówi Bronisław Komorowski.

Sytuację porównuje on do Powstania Warszawskiego, kiedy to jego bliscy bez skutku szukali ciał krewnych, by ich pochować. Jego zdaniem to bez znaczenia, że teraz przychodzą na grób, w którym tak naprawdę leży ktoś innych.

Podobnie jak na przykład Ewa Kopacz uważa, że nie było czasu na wykonanie rzetelnych badań DNA. Według niego od początku wiadomo było, że ciała kompletowane były ,,na oko”

Wszyscy doskonale wiedzieli o tym, że Rosjanie szukali ciał i składali wedle tego, jak im się wydawało, że to pasuje. Jeden fragment do drugiego. Tysiące błędów były, o tym wszyscy wiedzieli. Kiedy Prawu i Sprawiedliwości zależało na uroczystych pogrzebach, to tego nie podnoszono, mimo że zdawali sobie z tego sprawę – komentuje sprawę były Prezydent RP.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również