UDOSTĘPNIJ

Jak wynika z najnowszego badania IBRIS, Bronisław Komorowski może zacząć martwić się na poważnie. Poparcie prezydenta spadło poniżej 40 procent. 

Na Bronisława Komorowskiego nadal chce zagłosować najwięcej Polaków, bo aż 39,2 proc. badanych. Nie da się ukryć, że słaba kampania prezydenta powoduje, iż notuje on coraz większe straty w porównaniu do poparcia z jakim startował. Teraz jego wynik jest o 3 pkt. procentowe słabszy niż w poprzednim badaniu.

26,8 proc. respondentów deklaruje, że w nadchodzących wyborach poprze Andrzeja Dudę. Oznacza to, że kandydat PiS również zanotował spadek (o 2 pkt. procentowe).

Wzrost o 1 pkt. procentowy zanotował Paweł Kukiz (8,2 proc. głosów), który pretenduje do roli czarnego konia tych wyborów. Tuż za podium jest Janusz Korwin-Mikke z 5,7 proc. poparcia. Oznacza to wzrost o 2 pkt. procentowe.

Najprawdopodobniej fatalny wynik czeka Magdalenę Ogórek, która mimo dobrego startu w sondażach, teraz zdobywa jedynie 2,4 proc. głosów. Wyprzedza ją nawet Adam Jarubas (2,6 proc.).

1,9 proc. badanych deklaruje, że zagłosuje na Mariana Kowalskiego, 0,7 proc. na Grzegorza Brauna, 0,3 proc. na Jacka Wilka, a niemalże 0 proc. na Pawła Tanajno.

Gdyby miała odbyć się druga tura, a zakwalifikowaliby się do niej Bronisław Komorowski i Andrzej Duda, to zwycięstwo odniósłby ten pierwszy z wynikiem 55,7 proc. Andrzej Duda zdobyłby 34,5 proc. głosów. Prawie 12 proc. Polaków wciąż nie wie na kogo oddać głos.

źródło: wprost.pl