UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/LIVE SWS

Już jutro 87. miesięcznica smoleńska. Jak co miesiąc od ponad siedmiu lat na Krakowskim Przedmieściu dojdzie do manifestacji politycznych i przepychanek. Wielu polityków partii opozycyjnych zadeklarowało swój udział w kontrmanifestacji. Zrobiło to część polityków .N, a także Lech Wałęsa, którego jednak zdrowie nie pozwala pojawić się 10 lipca w Warszawie.

Fala sejmowych i nie tylko deklaracji uczestnictwa posypała się po tym, jak próbującego zablokować pochód żałobników Władysława Frasyniuka zatrzymała i dosłownie wyniosła Policja. Do grona tych, którzy staną na przeciw idących pod Pałac Prezydencki dołączył znany z ostrego języka Stefan Niesiołowski.

– Idę tam, bo chcę żeby PiS przestał demolować nasz kraj. I żeby Kaczyński skończył tę obrzydliwą hucpę, która urządza co miesiąc. No, bo kto by pomyślał, tak się posługiwać trupami – opisał swoją motywację poseł Europejskich Demokratów.

Spytany o to, czy bierze pod uwagę czynny, czyli fizyczny opór wobec miesięcznicy odpowiedział twierdząco, dodając, że zależy to od sytuacji. Świadom jest też tego, że ochroną przemarszu zajmują się Policjanci, wiec dostanie się w jego pobliże może być znacznie utrudnione. Porównał tę sytuację z czasami PRL-u.

– Jeśli tak będzie, to wrócimy do najgorszych czasów stanu wojennego, kiedy komuniści mieli swoje demonstracje chronione przez milicjantów – powiedział Niesiołowski.

Na koniec Niesiołowski odniósł się do samego Jarosława Kaczyńskiego i jego metod.

–  Bardziej podjudzać tych swoich lizusów nie da rady. Najpaskudniejsze epitety w stosunku do jego przeciwników już powiedział. Zostaje mu tylko strzelanie. Chociaż nie sądzę, żeby użył bojówek Macierewicza czy chłopaków z ONR w takim celu. To by już było o krok za daleko – kończy poseł.

źródło: fakt.pl

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również