UDOSTĘPNIJ

Ciężkim pobiciem skończył się dla Polaka zamieszkałego w Leeds piątkowy spacer. Mężczyzna wybrał się na przechadzkę z kolegą, kiedy zaczepiła ich grupa Brytyjczyków. Tłum agresorów zaatakował Polaków. Jeden z nich wylądował w szpitalu w stanie ciężkim.

Sytuacja miała miejsce w Leeds w piątek wieczór. Około godziny 21:30 dwóch przechadzających się po Armley Town Street Polaków zaczepiła grupa 30 nastolatków. Brytyjczycy od wyzwisk szybko przeszli do rękoczynów. Jednemu z Polaków udało się uciec. Drugi przeżył gehennę będąc bitym przez kilkadziesiąt osób.

Polak trafił do szpitala. Lekarze jego stan określili jako ciężki, ale stabilny. Mężczyzna miał liczne rany głowy, stłuczenia i siniaki  na całym ciele. Na szczęście obyło się bez poważniejszych zabiegów, dlatego Polak już został wypisany i dochodzi do siebie w domu.

Sprawę bada teraz policja. Funkcjonariusze już złapali jednego z agresorów, który ma doprowadzić ich do reszty swoich kolegów. Jeden ze świadków, który już został przesłuchany, był pewien, że 30 nastolatków zaatakowało z powodu nienawiści do Polaków.

Co ciekawe, do napaści doszło tego samego dnia, kiedy Theresa May, brytyjska premier, zapewniała Beatę Szydło, że „”w brytyjskim społeczeństwie nie ma miejsca na przestępstwa motywowane nienawiścią”.

Choć atak miał miejsce w piątek, policja z Leeds dopiero teraz poinformowała o sprawie. Więcej szczegółów ma zostać podanych w poniedziałek.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:


źródło: rmf24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również