UDOSTĘPNIJ

Polska przegrała przed Trybunałem Unii Europejskiej, co oznacza, że grożą nam bardzo wysokie kary. Chodzi o brak dostosowania naszych regulacji do unijnych norm o ochronie wód powierzchniowych i gruntowych przez zanieczyszczeniem azotanami. 

Do przepisów Polska miała się dostosować już z dniem wejścia do Unii 10 lat temu. Mimo ponagleń ze strony Brukseli władze zwlekały z wyznaczeniem stref zagrożonych zanieczyszczeniami. Nie zostały również podjęte działania w celu zwalczania zanieczyszczenia np. poprzez wprowadzanie czasowych zakazów stosowania nawozów naturalnych i chemicznych.

Trybunał potwierdził, że istnieje swoboda państwa przy określaniu wód zagrożonych, aczkolwiek są one zobowiązane do poszanowania celów dyrektywy azotanowej, czyli do zmniejszenia zanieczyszczeń wód azotanami pochodzącymi z rolnictwa.

?Swoboda ta nie może również prowadzić do pominięcia dużej części wód i obszarów zanieczyszczonych azotem? ? czytamy w komunikacie Trybunału UE.

W związku z niedostosowaniem polskich przepisów do unijnych regulacji wiele naszych jezior i stawów nie jest odpowiednio chronionych. Duże ilości fosforu i azotu utrudniają bowiem rozwój życia roślin i zwierząt w tych wodach.

Pikio.pl

źródło: rmf24.pl

Zobacz również