UDOSTĘPNIJ

Zamach terrorystyczny na imprezę sylwestrową w Stambule to nie jedyna masakra, która miała miejsce ubiegłej nocy. Co najmniej 11 osób straciło życie, a drugie tyle zostało poważnie rannych w wyniku strzelaniny w jednym z brazylijskich klubów gdzie odbywała się impreza sylwestrowa. Napastnik popełnił samobójstwo niedługo po ataku.

Z informacji jakie udało się ustalić mediom, wynika że do jednego z klubów w mieście Campinas (południe Brazylii) kilka minut przed północą czasu lokalnego (ok. 3 nad ranem czasu polskiego) wtargnął uzbrojony mężczyzna.

ZOBACZ TAKŻE – Masakra w Sylwestra, wyławiają ludzi z wody. Wyciekł brutalny film ze środka klubu (VIDEO +18)

Napastnik otworzył ogień do bawiących się imprezowiczów. Na miejscu zginęło 11 osób, w tym ośmioletni chłopiec. Co najmniej 15 osób zostało z kolei ciężko rannych, część z nich znajduje się w stanie krytycznym.

Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że napastnikiem był były mąż jednej z imprezowiczek, która zginęła na miejscu z jego ręki. Śmierć poniósł również ich syn – wspomniany ośmiolatek. Mężczyzna niedługo po ataku popełnił samobójstwo.

ZOBACZ TAKŻE – Bardzo gorąco w Ełku. Wściekli ludzie demolują kebab po zabójstwie (VIDEO i ZDJĘCIA)

Policja pierwsze zgłoszenia o ataku dostała dopiero 40 minut po północy. Początkowo strzały zostały zagłuszone przez wybuchające w tym czasie fajerwerki.

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również