UDOSTĘPNIJ

Sprawa LPP (właściciel marki Reserved) pokazuje tendencje, które w najbliższym czasie będą coraz bardziej powszechne u polskich przedsiębiorców. Wolność przepływu kapitału w UE powoduje,
że w sposób całkowicie legalny można w innym państwie członkowskim posiadać siedzibę firmy
i płacić podatki a w innym prowadzić działalność operacyjną. Warto to podkreślać i przypominać, szczególnie tym którzy wzywają do bojkotu produktów odzieżowych LPP.

Optymalizacja podatkowa to instrument, który przedsiębiorca posiada jako obronę przed niewydolnym
i skomplikowanym systemem podatkowym. Z takim systemem mamy do czynienia w Polsce. Przez ostatnie lata nie zrobiono nic na rzecz jego przebudowy np. w zakresie bardziej jednoznacznej interpretacji przepisów czy ograniczeniu biurokracji. Dlatego nie jest dziwne, że coraz więcej polskich firm będzie przenosić się do innych krajów UE.

Kolejnym argumentem za przenosinami, szczególnie dla sektora MŚP są koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Polskie przepisy prawne są skomplikowane, podlegają wielorakiej interpretacji dlatego oprócz księgowej nawet polski mikroprzedsiębiorca potrzebuje prawnika. Doliczając koszty doradztwa do ZUSu i podatków daje to ok. 1000 zł minimalnych kosztów miesięcznych. Dla porównania koszt prowadzenia mikrofirmy w Wielkiej Brytanii to około 400 zł, na Cyprze nie przekracza to 200 zł. Warto również zaznaczyć, że to Urząd rejestruje tam firmę (pełną działalność rozpoczyna się w dniu złożenia wniosku) a nie firma musi czekać na zarejestrowanie. Dodatkowo oszczędza się również czas w kontakcie ze skarbówką czy ubezpieczycielem społecznym poprzez możliwość składania dokumentów online a nie stojąc w kolejce petentów i uprawiając urzędnicze doortodoor.

Warto również zauważyć, że programy wszystkich partii poza PRJG zakładają mniejsze lub większe ozusowanie wszystkich umów cywilnoprawnych a przez to wzrost pozapłacowych kosztów pracy. To nie będzie lekarstwo a wręcz wielu przedsiębiorców dodatkowo przekona do przenosin siedziby firmy. Zarobią na tym prywatne agencje doradztwa biznesowego i prawnicy, straci budżet a więc każdy z nas. Dżumy nie można leczyć cholerą!

Warto jednak również zastanowić się nad tym do bojkotu kogo wzywają przeciwnicy LPP. W istocie wzywają do bojkotowania zbudowanej od zera polskiej firmy odzieżowej. Należy to uznać za wyjątkowy przykład ?patriotyzmu? gospodarczego. Dlaczego należy tak to postrzegać? Gdyż pieniądze polskich konsumentów zostaną wtedy wydane w innych firmach odzieżowych, w większości posiadających swoje siedziby poza Polską i tam płacące podatki. Dziś wiele podmiotów zagranicznych, szczególnie w branży handlowej ma niczym nieuzasadnione przywileje i zwolnienia podatkowe. Mimo tego nie słychać specjalnych głosów o potrzebie bojkotu Auchan, Carrefoura czy Tesco? Niektórzy wręcz mówią, że przywileje te są uprawnione, bo firmy te tworzą miejsca pracy. O fakcie, iż są to miejsca pracy niskopłatnej i czasowej oraz że wyparły one tysiące miejsc pracy w mikroprzedsiębiorstwach nikt nie wspomina. Tym bardziej dziwi podwójny standard jaki jest stosowany przy ocenie LPP.

O potrzebie ściągania do Polski centrów B+R a nie centr dystrybucji Amazona pisałem w poprzednim wpisie, ale myśl ta jest dalej aktualna. LPP ponosiła o wiele wyższe koszty niż zagraniczne firmy odzieżowe. Polscy politycy nie zrobili od kilku lat nic na rzecz ograniczenia przywilejów podatkowych (porównywalnych z tymi jakie ma kapitał obcy
w państwach postkolonialnych) podmiotów zagranicznych, więc właściciel marki Reserved wybrał wariant optymalizacji podatkowej. Do wszystkich przeciwników jej decyzji kieruję dwa pytania: Kogo bojkotujecie? Czy jest to właściwy adresat waszych działań? Przemyślcie to na spokojnie.

3 KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ