UDOSTĘPNIJ

Działacze Komitetu Obrony Demokracji przekonują, że agresywne i wulgarne komentarze związane z wypadkiem prezydenta Andrzeja Dudy były zorganizowaną prowokacją. Sprawę opisuje dziennikarz Paweł Wimmer, jeden z założycieli KOD-u.

Komentarze, które natychmiast obiegły sieć, pochodziły ze strony Komitetu Obrony Demokracji. Po nagłośnieniu tematu, zostały usunięte. Odnosiły się do wypadku prezydenta. Część komentatorów życzyła mu śmierci i irytowała, że nic mu się nie stało. Główni aktywiści KOD-u napisali, że cieszą się, że prezydent wyszedł z wypadku bez szwanku.

Paweł Wimmer, jeden z założycieli KOD, uważa, że komentarze były elementem zorganizowanej akcji i prowokacji.

– W tej masie ludzi, z których jakaś część bierze aktywny udział w komentowaniu zdarzeń, jest zapewne grupa osób o poglądach radykalnych, uważających po prostu, że należy przeciwnika tłuc wszelkimi możliwymi sposobami. Albo też najzwyczajniej w świecie takich, którym los nie dał przejść w dzieciństwie przez Kinderstube i dzisiaj nie zawsze ową kindersztubą się legitymują. To czysta statystyka, gra wielkich liczb, naturalny rozkład wiedzy, kultury, emocji, charakteru, temperamentu. Tak zawsze było i tak będzie
– napisał.

– Ale są też zapewne tacy, którzy przyszli tu w złych zamiarach, ukrywając się zręcznie za przyjemnymi zdjęciami, za dziarskim wymachiwaniem hasłami, za bojową retoryką. Albo za absolutną przeciętnością, w której trudno się dopatrzyć czegoś złego, a których przyjęliśmy życzliwie i z uśmiechem. Podejrzewam, że obrzydliwy hejt, złe słowa i uczucia, jakie się wylały po wypadku prezydenckiej limuzyny są częściowo emocjami tych nadmiernie wzmożonych, ale też tych, którzy wykorzystali tę okazję, by nam przyłożyć – dodał.

– Trudno nie zauważyć, że akcja tego rodzaju jest prosta, gdy dysponuje się przygotowaną drużyną. Jest alert, towarzystwo rzuca się do pisania wrednych komentarzy, szybki screen i zanim administratorzy położą rękę na tym ścieku, „dowód” zaczyna żyć własnym życiem, powielany przez media, przez polityków, przez armię hejterów. Niestety, tu nie da się zapobiegać, tu można tylko reagować, a to nie zapobiegnie dalszym tego rodzaju zdarzeniom. Nie mam wątpliwości, że będą mieć miejsce, bo jesteśmy na celowniku i chcą nas po prostu zniesławić i zdyskredytować, a nie będą się w tym liczyć z niczym – przekonuje Wimmer.

– Choć (red. akcja dyskredytacji KOD) nie była przygotowana, bo kto mógłby przewidzieć wypadek – została bardzo sprawnie przeprowadzona, a jej kulminacja miała miejsce w Wiadomościach, gdzie pokazano szereg paskudnych wpisów. Wrogiem publicznym stał się KOD – przekonuje dziennikarka Eliza Michalik.

Agresywne komentarze pojawiają się w sieci za każdym razem przy okazji wypadków polityków. Poniżej komentarze KOD (które aktywiści uznali za prowokację) oraz na profilu niezależnej.pl po artykule o Radosławie Sikorskim.

komentarze2

komentarze

źródło: FB KOD

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również