UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

Gdy niemal wszyscy byli już przekonani, że wiadomości dotyczące dziwacznych wydarzeń związanych z bijąca rekordy popularności gry Pokemon Go nie staną się jeszcze bardziej dziwne, pewna mieszkanka Moskwy postanowiła udowodnić wszystkim, że się mylą. Kobieta zgłosiła policji, że została zgwałcona przez olbrzymiego potwora z gry. 

Jak wynika z informacji, które udało się uzyskać mediom od moskiewskiej policji, kobieta złożyła oficjalne zawiadomienie o gwałcie. Policjanci podeszli do sprawy oczywiście bardzo poważnie, jednak szybko okazało się, że sprawa nie jest taka prosta.

Według kobiety, gwałtu na niej dopuścił się ogromny Pokemon, który podczas snu wskoczył na nią i wykorzystał ją seksualnie. Wszystko by uszło na sucho wirtualnemu potworowi gdyby nie to, że kobieta w pewnym momencie się przebudziła i ujrzała siedzącego na niej Pokemona.

– Ostro mnie penetrował. On był olbrzymi – mówi.

Gdy próbowała obudzić swojego męża, Pokemon-gwałciciel zniknął. Wybudzony ze snu małżonek kobiety, po tym jak opowiedziała mu co się właśnie wydarzyło, nie dając wiary w jej słowa odpowiedział jedynie, że potrzebuje pomocy lekarza psychiatry.

Policja ostatecznie oddaliła zgłoszenie mieszkanki Moskwy.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: the lad bible

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również