UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Komisja Nadzoru Finansowego i Narodowy Bank Polski wydały ostrzeżenie, w którym informują o stanie prawnym kryptowalut w Polsce. Waluty te nie mają fizycznych odpowiedników, a istnieją jedynie w sieci. Mimo to ich wartość potrafi wielokrotnie przekraczać tę najważniejszych monet świata.

Bitcoin, najpopularniejsza dziś kryptowaluta, umożliwia płacenie za usługi w wielu krajach, w tym w Polsce. Nie są one jednak prawnymi środkami płatniczymi. Oznacza to, iż nie można nimi uregulować należności wobec państwa.

Obie instytucje ostrzegają, że waluty internetowe nie mają gwarancji od żadnego banku, ani instytucji finansowej. Nie są też, w świetle prawa polskiego walutami, czy pieniędzmi. Żadna z kryptowalut nie mieści się w polskich ustawach o środkach płatniczych i obrocie instrumentami finansowymi.

Sceptycznie do generowanych w sieci walut odnosiły się także europejskie instytucje finansowe: Europejski Bank Centralny (EBC) i Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA).

Państwo ostrzega przed cyberwalutami głównie z powodu braku opcji prawnych dochodzenia sprawiedliwości przez ludzi, którzy na obrocie nimi i ich wymianie mogli zostać oszukani. Jedno z takich „przedsiębiorstw”, największe w Polsce zajmujące się wymianą kryptowalut, w 2016 roku zamknęło się w niewyjaśnionych okolicznościach, a pieniądze mu powierzone przepadły. Wskazuje się na możliwe podobieństwo między takimi stronami a Amber Gold. Oba przedsiębiorstwa mogą funkcjonować na zasadach piramidy finansowej. W przypadku firmy Marcina P. jednak istniała możliwość postawienia winnych przed sądem. Jest to związane z brakiem gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, gdyż środki będące w walutach wirtualnych nie są prawnie depozytami.

źródło: msn.com

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również