UDOSTĘPNIJ

Niektóre media nie kierują się zasadą rzetelności i karmią czytelników płytkimi i głupimi tekstami. Ostatnio dziennikarz NaTemat napisał tekst o kwocie wolnej od podatku, który nie odbiega zbytnio od jakości innych serwowanych przez ten portal.

Oczywistym jest, że kwota wolna od podatku jest skandalicznie niska, ale w tekście wystąpiły liczne przekłamania. Po pierwsze obliczanie należnego podatku przez pomnożenie stawki podatkowej oraz dochodu jest niemiarodajne i daje kosmiczne wyniki. Być może dziennikarz zatrudniony na umowę o dzieło płaci takie podatki, ale przeciętny Polak korzysta z licznych odliczeń od dochodu (składek na ubezpieczenia społeczne czy kosztów uzyskania przychodu) oraz podatku (7,75% podstawy składki zdrowotnej), co zmniejsza należny podatek nawet o 70-80%. Człowiek zatrudniony na minimalną krajową na pół roku zarobi brutto 7423,2 zł, ale dzięki ww. odliczeniom od podatku podstawą naliczenia będzie 5367,72 zł, a obliczony podatek wyniesie 414,17 zł. Od tego odlicza się jeszcze składkę zdrowotną, która z naddatkiem pokrywa cały podatek (możliwe jest odliczenie 674,1 zł, czyli ok. 86% zapłaconej składki zdrowotnej ? 7,75% z 9% podstawy). Ba, mógłby zarobić w ciągu roku 10 tysięcy złotych, a wciąż nie zapłaciłby nawet złotówki podatku. Powyższe wyliczenia dotyczą umowy o pracę lub umowy-zlecenie, jeśli było to jedyne źródło dochodu.

Mam jeszcze jedno zastrzeżenie do ?wyliczeń? dziennikarza z NaTemat. Wyliczył jakoby biedni płacili blisko 60% dochodów w podatkach, co jest głupotą. Nikt nie wydaje całej pensji na konsumpcję opodatkowaną 23% PTU. Biedny musi jeszcze opłacić czynsz i można spokojnie założyć, że część zakupów robi na bazarach, gdzie kasa fiskalna i podatek VAT są rzadkością.

image

W tekście użyto także obrazka z serwisu zus.pox.pl (wklejam go powyżej), którego autor został już zdemaskowany przeze mnie jako niedouczony mitoman. Na tym obrazku dokonano kilku haniebnych rzeczy. Przeliczono pensje na złotówki i porównano kwoty wolne od podatku bez uwzględnienia ich siły nabywczej, a także populistycznie wskazano wysokość stawek podatku dochodowego bez informacji o systemie podatkowym danego kraju. Polski pomysł odliczenia składki zdrowotnej od podatku wybitnie zmniejsza należną daninę i jest rzadko spotykany na świecie. W rzeczywistości więc podatki w Polsce są niższe niż sugeruje niedouczony autor z zus.pox.pl. I wisienka na torcie: obliczając należny podatek także popełnia błąd nieuwzględnienia odliczeń od dochodu i podatku, co kompromituje go do reszty.

Niech lepiej pseudodziennikarze nie biorą się za tłumaczenie świata i zostaną przy chwaleniu smaku parówek z Orlenu i opisywaniu dnia Balcerowicza. Zostawcie pisanie o gospodarce specjalistom.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułTak dla tolerancji, nie dla akceptacji
Następny artykułObudźmy się z marazmu!
Piotr Kosiński
Pepeesowski socjalista. Inteligent pracujący. Kopalnia statystyk i analiz, choć te ostatnie są doceniane tylko przez lewą stronę. Bezlitosny pogromca zaniżających poziom wypowiedzi z prawa i lewa. Krytykował SLD zanim to było modne.

Zobacz również