UDOSTĘPNIJ

Realizacja działań politycznych potrzebuje ogłady. Należy spokojnie przemyśleć, przeanalizować każdą sytuację, przed którą, prędzej czy później stanie polityk. Przede wszystkim należy umieć wyciągać wnioski z błędów zarówno teraźniejszych, jak i przeszłych. Myślenie emocjami przesadnie moralnymi – zamiast pozytywnych skutków, może przynieść tylko negatywne, co prowadzi do tego, że dana realizacja działania, po prostu się nie powiedzie. Proste ? takie jest prawo polityki. W polityce obowiązkiem jest przemyślana taktyka, strategia oraz dalekosiężne myślenie, a potem szach ? mat powinien wykończyć przeciwnika. Oczywiście podkreślam słowo: ?powinien??

Zostawmy w tym tekście emocje związane z aborcją. Zostawmy chwilowo wszelkie dyskusje do jakiej granicy powinna być dopuszczalna, czy w ogóle powinna być dopuszczalna, czy tym podobne. My i tak tego nie zmienimy, a każdy i tak będzie miał swoje własne, indywidualne zdanie. Jakiekolwiek zmiany mogą wprowadzić tylko politycy i to się nigdy nie zmieni. Zwykli ludzie dyskutują, dyskutują, dyskutują, jeszcze raz dyskutują, a efekt jest znikomy. Doskonale o tym wie władza i wszystkie podlegające jej strukturowe ?pistolety? (media głównego nurtu, instytucje itd.). Co się dzieje, gdy taka tematyka jest wypuszczana do społeczeństwa, właśnie przez media? Powstaje gigantyczna burza dyskusyjna, silny zamęt, zagubienie, odwraca to uwagę od bardzo istotnych problemów, które mają decydujący wpływ np. na funkcjonowanie państwa, vide. Afera podsłuchowa. Władza wie o tym, że przy takiej dyskusji powstanie tzw. ?burza moralności?, która spowoduje, że część Polaków, która szczególnie jest przeciwna aborcji (demokracja powinna im na to pozwolić, ale nie mamy prawdziwej, zdrowej demokracji), będzie kierowała się silnymi emocjami, co będzie doskonałą okazją, by pod wpływem również odpowiednich zabiegów medialnych ? wystraszyć inną część społeczeństwa, właśnie przed nimi. Taka jest rzeczywistość i my musimy o tym wiedzieć, czy to komuś się podoba, czy też nie.

Wspomnę jeszcze raz kilka słów o całej aferze związanej z wybitnym profesorem Bogdanem Chazanem. Zacznijmy od początku. Otóż kiedy przejmował szpital im. Świętej Rodziny w Warszawie, placówka była w bardzo głębokim kryzysie. Profesor Chazan w ciągu kilku lat doprowadził ją do kapitalnego funkcjonowania, ciesząc się wysoką renomą, wspaniałymi opiniami olbrzymiej części pacjentek. Szpital jest również bardzo nowoczesny. Lekarz zasłynął także wspaniałymi inicjatywami, takimi jak, podjęcia się budowy szpitali w Afryce, gdzie są trzęsienia ziemi. Jednym słowem mówiąc, zrobił dla ludzkości więcej, niż cały 7 ? letni rząd w każdej sferze swojej działalności. Na dodatek Ci drudzy, pomimo kompromitującej afery taśmowej, dalej chodzą bezkarnie na wolności. Oto sprawiedliwość w ponoć niepodległej Polsce. A i jeszcze jedno, już bym zapomniał napisać. Pan profesor Bogdan Chazan był dwukrotnie odznaczony: najpierw Złotym Krzyżem Zasługi w 1998r., a następnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski w 2011 r. Cała sytuacja przypomina mi film ?Układ Zamknięty?, gdzie najpierw państwo pozornie chwali za działalność, ważne osoby przychodzą na uroczyste otwarcia firmy, a następnie ?tworzą odpowiednie instrumenty hakowe?, by Cię zniszczyć, a najlepiej zamknąć w więzieniu. Kara za działalność, niemal identyczna sytuacja, jak w aferze związanej z prof. Chazanem.

Dlaczego został odwołany z funkcji dyrektora szpitala. im. Świętej Rodziny w Warszawie? Sprawa jest banalnie prosta. Otóż wiadomo było już znacznie wcześniej, że powstanie ?Deklaracja Wiary Lekarzy?, która przez część katolickich środowisk lekarskich, będzie podpisywana. Nie uwierzę w to, że tzw. ?odpowiednie osoby? u góry władz, o tym nie wiedziały. Proszę zwrócić uwagę, że już wcześniej pojawiały się artykuły w internecie, i nie tylko, że taka Deklaracja wkrótce się pojawi. Zaczęto dyskutować, kto ją podpisze, a kto nie itd. Już wtedy musiał nastąpić plan,  gdzie zrobić ?odpowiednią aferę?, by zrobić z tego kolejny temat zastępczy, bo przecież doskonale wiemy, że owa deklaracja przecież prawa nie łamie. A tematy zastępcze przecież muszą być, chociażby po to, aby na wypadek słabego wyniku PO w wyborach do Parlamentu Europejskiego, nakręcić kilka ?aferek?, z którymi sobie społeczeństwo nie poradzi, co da możliwość osiągnięcia, jak ?najlepszego? rezultatu w przyszłych wyborach. O tym pisałem także w tekście ?Pułapka fałszywej lewicy?. Władza nie jest taka głupia, jak wam się wydaje?

Zwróćmy uwagę na klauzulę sumienia. Klauzula sumienia jest tak ustanowiona, że lekarz, który ze względu na swoje sumienie odmawia wykonania aborcji, musi wskazać odpowiednią placówkę, gdzie taki zabieg będzie wykonany. Nie uwzględniono tego, że i w takim przypadku lekarz może odmówić argumentując, iż ?nie chcę wskazać innej wyroczni, ponieważ to też nie jest zgodne z moim sumieniem?. W takim razie, prawdziwy minister zdrowia, który faktycznie byłby kompetentny i pro ? obywatelski, troszczący się o wszystkich lekarzy w Polsce, bez względu na to, jakie mają poglądy osobiste ? stworzyłby odpowiedni wykaz szpitali, gdzie takie zabiegi aborcyjne są wykonywane. Gdyby minister Bartosz Arłukowicz chciałby to zrobić, zrobiły to w ciągu jednej chwili. Nie robi tego tylko ze względu na to, że skomplikowałoby to realizację celów politycznych.

Drugą kwestią, którą koniecznie trzeba poruszyć, jest dziwna okoliczność zachowania samej pacjentki, której prof. Chazan odmówił wykonania aborcji. Otóż, proszę spojrzeć teraz w internecie, a dokładniej wpisać w wyszukiwarce, jakie są o nim opinie. Tam można znaleźć komentarze, uwaga ! z 2004 roku, gdzie jest napisane wprost, że ten lekarz takich zabiegów nie wykonuje ! Skoro jest to wiadome od bardzo długiego czasu, to dlaczego mimo to, pacjentka zdecydowała się u niego wymusić ten zabieg? Pamiętajmy o tym, że prof. Chazan nie jest nieznanym, trzeciorzędnym lekarzem, tylko jednym z bardziej znanych w całej Polsce, cieszący się znakomitą opinią.

Dlatego uważam, że cała ta afera jest sprawą zwykłego ataku politycznego. Ci którzy ten atak przygotowali doskonale wiedzieli co robią. Wiedzieli o tym, iż ta część Polaków, która jest skrajnie przeciwko aborcji, będzie próbowała przekonać społeczeństwo przykładami, jak ten zabieg jest robiony. Owszem, mają do tego prawo, aby takie przykłady pokazywać, jednakże muszą pamiętać, że atakujący, jest znacznie lepiej uzbrojony i ten temat mają głęboko gdzieś, oraz nie żyją w zdrowej demokracji. Dążą do tego, żeby osoby niezdecydowane, co do wyborów politycznych nadzwyczajnie się przestraszyły ?fanatyków?, a media mają już odpowiednie narzędzia, jak odpowiednio się  tą grupą zająć. Uważam, że samo pokazywanie w tej aferze, czym jest aborcja nie do końca jest odpowiednią drogą. Należy pokazać, jaka jest jej właściwa przyczyna. Myślenie o tym, że uda się władzę i pozostałą zdecydowaną część społeczeństwa przekonać, iż taki zabieg jest złem, jest drogą absolutnie donikąd. A jeżeli Ci, którzy postanowili już taką drogę obrać, to obowiązkowo muszą podkreślać, najlepiej z dwoma powyższymi przykładami, że jest to decyzja stricte polityczna, a nie moralnościowa. Należy pokazywać, że minister Arłukowicz tak naprawdę nie jest żadnym ?postępowym? bohaterem, tylko zwykłym kiwaczem. Zresztą nie tylko on, ale i cała obecna władza, która jest absolutnie zdolna do każdych kroków. Tak samo zastanawianie się, czy Hanna Gronkiewicz ? Waltz pójdzie w najbliższą niedzielę pójdzie do komunii świętej? Jest po prostu błędna. Myślicie, że ona się tym przejmuje? Naprawdę? Ja jestem pewien, iż tak naprawdę ma to głęboko gdzieś, bo doskonale wiedziała co robi.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZłapany rząd na spalonym idzie w zaparte! CBOS do likwidacji!
Następny artykułKatolicy w Polsce są represjonowani. O sprawie prof. Chazana
Martin Świegodziński
Członek Prawa i Sprawiedliwości w powiecie piaseczyńskim, Forum Młodych PiS Warszawa, wiceprzewodniczący FM PiS Piaseczno W polityce kieruję się pragmatyzmem. Staram się realistycznie oceniać rzeczywistość. Działanie musi być równe skuteczności. "Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska"

2 KOMENTARZY

  1. Dla mnie ten tekst to bzdura, nie mieszajmy poglądów politycznych i religijnych do wykonywania zawodu lekarza, zresztą jakiegokolwiek. Wiadomo, że każdy lekarz jest oprócz tego człowiekiem ale ten lekarz dopuścił się ogromnego zaniedbania i kropka. Niestety nasz kraj będąc pod wpływem kościoła katolickiego, jest bardzo zacofany w kwestiach takich jak aborcja, owszem jest ona dozwolona w konkretnych (jak ten) przypadkach ale scenariusz zwykle wygląda podobnie. Lekarze odmawiają lub przedłużają sprawę na tyle aby było już za późno a potem jesteśmy świadkami takich właśnie ludzkich tragedii. Już czas aby w tej kwestii coś się w naszym kraju zmieniło.
    Moim zdaniem Pacjentka mogła spróbować u innych lekarzy, ale to nie usprawiedliwia prof. Chazana. Sprawa jest prosta – wskazania do aborcji były – on sie nie zastosował, dziecko umarło, rodzice przeżyli tragedię. Koniec. A że lekarz został odwołany… cóż, raczej przy tak nagłośnionej sprawie Prezydent nie mogła postąpić inaczej.

  2. Bardzo zastanawiajace jest to, iz nikt prawie nie wspomina o Debskim ktory to odmowil pacjetce aborcji ciazy in vitro, oraz o innych szpitalach gdzie tez na aborcje kobieta dostala odmowe !? "Kobieta trafiła pod opiekę prof. Romualda Dębskiego, który odmówił ?przerwania ciąży?, twierdząc, że mógł to zrobić tylko do 24. tygodnia. W zamian otoczył ją lekarską opieką, z czego dwa miesiące później uczynił medialny show.Z raportu pokontrolnego wynika, że dr Gawlak rozmawiał z lekarzami z IMiD o ewentualnym przeprowadzeniu aborcji w Instytucie, gdzie pacjentka przebywała przez kilka następnych dni. ?Odmówili jednak, tłumacząc, że nie są terminatorami?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ