UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com

Nie przyszedłem do KOD-u dla przyjemności. I chociaż przez długi czas było to niezwykle pozytywne doświadczenie, później zaczęły się trudności. To naturalne. Ludzie są ludźmi, ruchy społeczne są ruchami społecznymi. Musiały się pojawić wewnętrzne spory, podziały, walki.

Ale czy możemy się cofać przed trudnościami? Chcieliśmy bronić Polski przed partią rządzącą, dysponującą całym aparatem administracyjnym, całą siłą resortów siłowych, brakiem jakichkolwiek zahamowań czy skrupułów. Spodziewaliśmy się aresztowań, represji, szykan. W styczniu zeszłego roku zapewnialiśmy się w gronie zarządu stowarzyszenia, że w obliczu oskarżeń o niecne rzeczy, które na pewno się pojawią, będziemy się wzajemnie wspierać i bronić. A czy nie spodziewaliśmy się trudności pochodzących z wewnątrz? Czy nie spodziewaliśmy się, że zadziałają typowe mechanizmy, obecne w każdej grupie?

Zamierzam dalej walczyć o Polskę. W kraju i w dużej części świata wszyscy wiedzą, że KOD jest główną siłą, która może odwrócić sytuację w Polsce. Tą, która może zmobilizować i zaktywizować obywatelki i obywateli. Obok partyjnej opozycji, nadal jednak podzielonej i mało skłonnej do współpracy, opozycja obywatelska jest poważną siłą.

Chcę, żeby w Polsce wróciła demokracja i wróciła praworządność. Chcę, żebyśmy znowu wszyscy – tak, wszyscy – byli znowu u siebie w domu. Chcę też, żeby KOD nadal organizował i aktywizował Polki i Polaków. Żeby był silnym ramieniem obywateli, którym zależy na najważniejszych wartościach. Nie oddamy Polski bez walki. I nie oddamy bez walki KOD-u.

Stoję murem za Polską i stoję murem za KOD-em. Nie, nie bawię się w gry personalne. Każdy, kto dzisiaj próbuje rozgrywać wewnętrzne różnice zdań, konflikty personalne czy ambicje grup interesów, szkodzi KOD-owi. Szkodzi też Polsce. Bo silny KOD jest gwarancją, że marzenia o praworządności, o szacunku dla Konstytucji RP i dla każdej Polki oraz Polaka nie staną się tylko pustymi słowami. Będziemy walczyć. Będziemy przypominać. Będziemy pamiętać. Jeszcze Polska nie zginęła!

Mateusz Kijowski

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również