UDOSTĘPNIJ
fot. Pixabay, Pexels

PiS będzie walczył z deficytem budżetowym, podwyższając opłaty paliwowe. Ta decyzja uruchamia lawinę innych podwyżek. Tam, gdzie stracą kierowcy, zyska budżet państwa.

Podwyżka opłat paliwowych wyniesie zaledwie 20 groszy. Zdawałoby się, że jest to nic nie znacząca, symboliczna kwota. W praktyce oznacza ona jednak, że kierowcy wydadzą więcej na paliwo.

20 groszy dodane do opłaty paliwowej to, przy uwzględnieniu VAT-u, 25 groszy więcej za litr benzyny, oleju napędowego i gazu LPG. „Dziennik.pl” zapytał ekspertów o to, czy kierowcy mogą czuć się zaniepokojeni. Ponadto, nawet największy wzrost ceny paliw oznacza wzrost cen gałęzi gospodarki związanych z przemysłem tj. przede wszystkim żywność, którą transportuje się drogami.

 – Z punktu widzenia konsumentów pomysł oznacza w praktyce podniesienie obciążeń podatkowych na paliwach, czyli wzrost podatków, a w efekcie wzrost cen paliw– powiedziała „dziennik.pl” Urszula Cieślak, dyrektor marketingu BM Reflex.

Tam, gdzie stracą kierowcy, zyska budżet państwa. Oprócz opłaty paliwowej wzbogaci się on również o wyższe wpływy z podatku VAT.

 – Wzrost o 20 groszy na litrze spowoduje wzrost cen detalicznych o 25 groszy, bo musimy pamiętać o podatku VAT. Tym samym oprócz środków z opłaty paliwowej, które są przeznaczane na finansowanie dróg i kolei, budżet państwa wzbogaci się o wyższe wpływy z podatku VAT – dodała Urszula Cieślak.

Pieniądze z podwyżki zasilą Fundusz Dróg Samorządowych. Projekt ustawy powołującej go dożycia ma, jak podaje „Rzeczpospolita”, na dniach trafić do marszałka Sejmu. Jego autorami są posłowie PiS.

źródło: Dziennik.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również