UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Mateusz Morawiecki nieustannie szuka kolejnych źródeł gotówki, kreując nowe opłaty. Nowy pomysł ministra z pewnością nie przypadnie do gustu kierowcom.

Morawiecki ma w planach podniesienie opłat za parkowanie do 9 zł za godzinę. Kolejna ma być droższa o 20 proc., a trzecia aż o 20 proc. droższa od drugiej. To ogromne zaskoczenie biorąc pod uwagę fakt, że obecnie parkowanie za pierwszą godzinę wynosi 3 zł.

Minister chciałby również, by płatne były także weekendy.

Ministerstwo myśli o  wprowadzeniu nowego rodzaju strefy płatnej parkowania, tj. strefy w ścisłych centrach miast i centrach dzielnic dużych miast (w których liczba mieszkańców przekracza 200 tys.). Nowe opłaty mają dotyczyć wyłącznie tych stref.

Choć rząd nie może podnieść opłat bezpośrednio, ponieważ o tym decydują samorządy, w Polsce to Sejm ustala ustawą maksymalną stawkę za parkowanie.

Jak uzasadnia się tę absurdalną propozycję?

Podwyżka ma ograniczyć liczbę aut przebywających na parkingach, oraz zmniejszyć skalę zanieczyszczeń.

Nowe stawki mają zostać wprowadzone w  2020 r. Choć ostatnie słowo należy do radnych miasta, to można się spodziewać, że dodatkowy zastrzyk gotówki może być potrzebny, a co za tym idzie szanse na wprowadzenie pomysłu Morawieckiego w życie wzrosną.