UDOSTĘPNIJ
fot. twitter / pixabay

Właśnie dowiedzieliśmy się co stanie się z pieniędzmi zebranymi na nowy samochód dla 21-latka, który zderzył się z limuzyną premier Beaty Szydło. Nie dostanie on nowego auta ani nie weźmie kwoty dla siebie. Pieniądze mają zostać przeznaczone na inny cel.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w lutym obecnego roku, a premier Szydło trafiła w jego wyniku do szpitala. W niedługim czasie po zderzeniu z rządową limuzyną internauci postanowili zorganizować zbiórkę pieniędzy dla Sebastiana K. – kierowcy seicento. Planowali zebrać 5 tys. złotych na nowe auto, ale udało im się zgromadzić aż 150 tys. złotych.

Kierowca nie zwrócił się jednak o pieniądze. Prawnik młodego mężczyzny poinformował właśnie , że jego klient nie zrobi tego aż do czasu wydania wyroku w sprawie wypadku.

Biorąc pod uwagę, że w tej chwili trwa wciąż postępowanie przygotowawcze, które może przeciągnąć się nawet do czerwca, a potem czeka nas proces (co zabierze kolejne miesiące), liczymy się z tym, że pieniądze zostaną podjęte ze specjalnie utworzonego konta dopiero w przyszłym roku – powiedział.

Adwokat dodał, że jego klient nie kupi sobie jednak za te pieniądze samochodu zgodnie z intencją organizatorów zbiórki. Pieniądze zostaną automatycznie przekazane na cele charytatywne. Mecenas nie precyzuje na razie konkretnie komu zostanie przekazana kwota.