UDOSTĘPNIJ

Właśnie zakończyło się śledztwo w sprawie jednego z najbardziej brutalnych samobójstw ostatnich lat. Kierowca autokaru postanowił bowiem zabić razem z sobą 25 innych osób.

Do katastrofy doszło 19 lipca w Tajwanie. W czasie jazdy drogą ekspresową makabryczny kierowca podpalił pojazd, po czym uderzył w barierki ochronne. Nikt nie przeżył.

Decyzja o samobójstwie była związana z beznadziejną sytuacją rodzinną i wyrokiem skazującym Tajwańczyka za gwałt. Śledztwo potwierdziło, że 53-latek umyślnie podpalił autokar.

Kierowca autokaru już wcześniej przygotowywał to morderstwo. Uprzednio zakupił benzynę, którą rozlał na swoim siedzeniu i podłodze w autokarze, a także umieścił w małych butelkach w różnych częściach pojazdu. W odpowiednim momencie wystarczyło rzucić zapałkę, aby w wyjątkowo brutalny sposób pozbawić życia siebie i 25 innych osób.

Co więcej, treść smsów znalezionych w komórce samobójcy wskazuje na to, że rodzina wiedziała o jego planach, choć zapewne nie ze szczegółami.

– Nie kochasz trójki swoich dzieci? Nie przynoś im wstydu. Jeśli to zrobisz, ośmieszysz nas wszystkich – napisała do gwałciciela siostra tuż przed katastrofą autokaru.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również