UDOSTĘPNIJ

Sędzia Justyna Koska-Janusz miała pecha. Przyszło jej sądzić obecnego prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Teraz zapłaci za wydany w jego prywatnej sprawie wyrok.

Justyna Koska-Janusz jest sędzią od 1998 roku. W międzyczasie pełniła również funkcję adwokata, jednak w 2009 roku wróciła na stanowisko sędzi. Od początku lipca tego roku otrzymała delegację do sądu okręgowego. Funkcję tę miała pełnić do końca tego roku, jednak bardzo prawdopodobne było przedłużenie tego terminu, gdyż Koska-Janusz miała orzekać jeszcze w 16 poważnych sprawach karnych. Minister Ziobro postanowił jednak to zmienić i skrócił jej delegację do 1 października.

– Zarówno na płaszczyźnie merytorycznej, jak i etycznej nie było żadnych zastrzeżeń ze strony przełożonych, innych sędziów czy współpracowników – podaje biuro prasowe sądu okręgowego w Warszawie. Skąd więc taka decyzja? Oficjalnie nie wiadomo, bo minister nie przedstawił żadnego uzasadnienia. Dziennikarzom udało się jednak połączyć pewne fakty.

Okazuje się, że sędzie Koska-Janusz orzekała kiedyś w prywatnej sprawie Zbigniewa Ziobry. Nie dosyć, że wyrok był niekorzystny dla ówczesnego europosła, to jeszcze ukarała go grzywną 2 tysięcy złotych za spóźnienie się na rozprawę.

źródło: wyborcza

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również