UDOSTĘPNIJ
Fot. Pexels

Sposób, w jaki traktuje się i nagradza kelnerów, często stanowi problem dla wielu osób odwiedzających restauracje. W niektórych krajach pozostawienie jakiejkolwiek oznaki wdzięczności za wysoki poziom obsługi traktowane jest jak obraza, w innych za to automatycznie dolicza się drobną kwotę do rachunku. Jako że w Polsce stanowi to kwestię dobrowolną, klienci niejednokrotnie mogą zaskoczyć każdego, nawet najbardziej doświadczonego kelnera.

Najwięcej osób kieruje się zasadą, według której pozostawia obsłudze 10 proc. wydanej w lokalu kwoty jako napiwek. Jako że jest to jednak jedynie niepisana tradycja, a nie obowiązek, wyrazy wdzięczności bywają naprawdę zadziwiające. Tak właśnie było w przypadku gościa, którego rachunek opublikowano na profilu Szczerzy Kelnerzy na Facebooku.

Jedna z polskich kelnerek przysłała bowiem zdjęcie paragonu klienta, który w lokalu wydał ponad 1,4 tys. zł. Obsługująca go kobieta otrzymała za to… 10 zł napiwku. Nie była więc nawet blisko kwoty wynoszącej 10 proc. całości.

Po opublikowaniu kontrowersyjnej fotografii w internecie wybuchła prawdziwa afera. Niektórzy twierdzili, że kobieta powinna cieszyć się, że w ogóle coś dostała. Inni nie potrafili uwierzyć w skąpstwo gościa, który wcześniej lekką ręką wydał na posiłek prawie 1,5 tys. zł.

Fot. Facebook/Szczerzy Kelnerzy

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również