UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/MateuszEs, Kpalion

Komisja Europejska jest najważniejszym w Unii Europejskiej organem administracyjnym. Wprowadzane przez nią regulacje mogą wpływać na przepisy prawne państw członkowskich. Zdarza się, że KE przesądza o stracie lub zysku jakiejś grupy zawodowej lub całego państwa.

KE zajęła się limitami połowów dorsza na Bałtyku. Propozycja administracji europejskiej jest taka, by w przyszłym roku ponownie obniżyć limit połowu tej ryby, zwłaszcza na wschodnim obszarze morza, czyli tam, gdzie łowią przede wszystkim polscy rybacy.

Komisarze proponują, by limit obniżyć o prawie 28% w porównaniu z tym rokiem. Może to ugodzić w polskich rybaków bardzo mocno. Tym bardziej, że już tegoroczne kwoty połowów były o wiele niższe, niż jeszcze w 2016 roku. Na wschodnim Bałtyku limit obniżono o 1/4, a na zachodnim – o 56%. Komisja Europejska bije na alarm. Posiłkując się analizami naukowców ostrzega, że dorsz bałtycki już od kilku lat nie może odrodzić swojej populacji.

Ostateczna decyzja o wprowadzeniu limitów zostanie podjęcia przez ministrów odpowiednich ds. rybołówstwa wszystkich 28 państw UE. W zeszłym roku Warszawa zgodziła się na obniżenie limitów połowów dorsza, bo odrodzenie się tego gatunku też jest w interesie naszego rybołówstwa. Równocześnie w zamian rybacy otrzymali rekompensaty od państwa.

Komisja proponuje zatem obniżenie kwot połowów dorsza, w zamian proponując zwiększenie limitów na połowy śledzia nawet o 25%.

Źródło: polskieradio.pl

Które zwierzę jest najgroźniejsze dla ludzi? Możesz się MOCNO zdziwić!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również