UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com, wikimedia.org

„Kaznodzieja nienawiści”, czyli Anjem Choudary, został uznany za winnego wspierania Państwa Islamskiego. Imam miał też nawoływać do składania przysięgi wierności przywódcy ISIS. Duchownemu grozi teraz więzienie. Wyrok ma zapaść jeszcze we wrześniu.

Choudarego „kaznodzieją nienawiści” okrzyknął brytyjski dziennik The Guardian. Wszystko za sprawą płomiennych wypowiedzi imama, w których ten popiera ekstremistów islamskich. Jednak nie tylko na słowach się kończyło. Choudary miał związki ze zdelegalizowaną w Wielkiej Brytanii organizacją Islam4UK.

Jak się okazuje, imam został osądzony jako winny wspierania Państwa Islamskiego i zachęcania do ekstremizmu. Wyrok zapadł jeszcze w lipcu, ale proces cały czas utrzymywano w tajemnicy. Dopiero we wtorek podano informację o tym, że się odbył, a także o tym, że we wrześniu imam usłyszy wyrok. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.

„Choudary to jeden z najbardziej osławionych kaznodziei nienawiści w Wielkiej Brytanii, któremu przez wiele lat udawało się uniknąć aresztu mimo manifestowanej sympatii dla ekstremistów i powiązań z niektórymi z najgroźniejszych brytyjskich terrorystów” – napisał o Choudarym The Guardian.

Imam już dawno był na celowniku sił antyterrorystycznych. Według słów Deana Haydona, szefa antyterrorystów, służby specjalne „już od dawna nie miały wątpliwości z kim związki ma Choudary”. Antyterroryści mieli zebrać materiały dotyczące ostatnich 20 lat życia imama.

Polacy mogą kojarzyć Choudarego za sprawą jego słów, które wypowiedział w lutym 2015 roku. Wtedy to „kaznodzieja nienawiści” w rozmowie z jedną z polskich stacji telewizyjnych mówił, że „pewnego dnia prawo szariatu zostanie wprowadzone także w Polsce, bo wierzy, że należy usunąć wszystkie opresyjne reżimy”.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO

Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

źródło: tvn24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również