UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

W Polsce istnieje możliwość złożenia odpowiedniego wniosku, dzięki któremu urzędnik rozliczy za obywatela jego PIT. Od 15 marca dotyczy to także osób rozliczających się z małżonkiem lub korzystających z ulgi na dzieci. Według ministerstwa to „najprostszy i najpewniejszy sposób na PIT”. Jak się okazuje, istnieją oczywiście kruczki, które mogą słono kosztować każdego, kto skusi się na pomoc od państwa.

– Wypełnienie zeznania przez urzędników nie daje gwarancji, że wszystko jest w nim w porządku. Odpowiedzialność za podane we wniosku informacje o ulgach i tak spoczywa na podatniku – powiedział w rozmowie z Rzeczpospolitą doradca podatkowy, Artur Kowalski. Jeśli więc osoba odpowiedzialna za wypełnienie zeznania obywatela pomyli się i zostanie skontrolowana, każdy podatnik narażony jest na gigantyczne nawet kary.

Według znawców tematu, przed wysłaniem wniosku powinniśmy dokładnie sprawdzić, czy różnego rodzaju ulgi nam przysługują. Urząd ma 6 lat na zweryfikowanie informacji, a jeśli wykryje znaczącą pomyłkę, na obywatelu ciążyć będzie kara grzywny lub obowiązek dopłaty różnicy z oprocentowaniem.

Warto więc rzeczywiście dokładnie zapoznać się z wytycznymi na stronie ministerstwa zanim podejmie się decyzję o skorzystaniu z usług urzędników. Trudno bowiem skontrolować ich pracę, a skutki błędu mogą bardzo dużo kosztować.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również