UDOSTĘPNIJ

Kilka dni temu moja babcia, córka oficera katyńskiego otrzymała list od prokuratora wzywający ją na świadka w sprawie ludobójstwa sprzed 75 lat.
Z całego wezwania najbardziej rzuca się w oczy jeden fragment:

„(…) przestępstwo(…) o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (…)”

Szok i niedowierzanie- tak najłatwiej można ująć moje doznania emocjonalne po zapoznaniu się z powyższym sformułowaniem, które wraz z dwoma innymi, niezacytowanymi w treści wezwania artykułami, stanowi podstawę prawną oskarżenia.
Co gorsza podobne doznania stały się udziałem mojej babci.
Lotem błyskawicy przed jej oczami stanęły sceny rodem z PRL-u kiedy to władza ludowa pod groźbą knuta i pały zamykała usta Prawdzie zmuszając rodziny ofiar do milczenia i składania fałszywych zeznań obciążających „faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy”.
Jednak to nie hitlerowcy zamordowali jej ojca, który osierocił młodą, piękną żonę i trójkę małych dzieci obracając ich życie w piekło.
Hitlerowcy zamordowali w obozach koncentracyjnych jego dwóch (i jedynych) braci za działalność konspiracyjną i tajne nauczanie.
Naziści odpowiadali za tysiące innych bestialskich mordów, ale nie za Zbrodnię Katyńską.
To nie oni wywieźli bydlęcymi wagonami na wschód, bez szans na powrót ponad 20.000 mężczyzn i jedną kobietę, niemal 1/4 wszystkich obywateli polskich z wyższym wykształceniem, głowę polskiego narodu, która za jednym zamachem rzeźnickiego tasaka została odrąbana.
To nie Niemcy osadzali w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie o chlebie i wodzie zawodowych oficerów, nauczycieli, wykładowców akademickich, lekarzy, księży i urzędników.
To nie oni przesłuchiwali ich godzinami usiłując złamać i skłonić do współpracy z komunistami.
To nie faszyści wywozili ich partiami, ponurymi czarnymi woronami na miejsce kaźni, gdzie co silniejszym zarzucano płaszcze na głowy i wiązano z tyłu ręce mocnym konopnym sznurem, radzieckiej produkcji.
To nie „zdrajcy narodu polskiego” strzelali im w potylicę, i dobijali rannych bagnetami.
To byli obywatele ZSRR.
Niektórzy z pochodzenia byli Rosjanami, inni Żydami.
Wszyscy jednak byli komunistycznymi zbrodniarzami których z polskim narodem połączyła jedynie rozlana krew niewinna, do dzisiaj niepomszczona.

Jak to możliwe, że po upłynięciu ponad 25 lat od „obalenia komunizmu w Polsce” w dalszym ciągu nie potrafimy sformułować odpowiednich paragrafów dotyczących ścigania zbrodni komunistycznych?
Jak to możliwe, że w dalszym ciągu nie potrafimy nazwać naszych oprawców po imieniu chowając ich pod eufemistycznymi określeniami w stylu „faszystowscy sprzymierzeńcy”?
Kiedy wreszcie doczekamy się przepisu, który wprost wyjawi, że za Zbrodnią Katyńską stoi nie kto inny jak Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, którego przywódcy realizowali własną, zbrodniczą politykę?
Śpieszmy się walczyć o normalność, bo czasu mamy coraz mniej.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWszyscy do Pałacu!
Następny artykułLiderka Partii Kobiet wystartuje w wyborach prezydenckich
Patryk Patey

Z ducha, serca i rozumu- narodowiec, polski patriota. „Jestem Polakiem ? więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.”

Zobacz również