UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Przedsiębiorcy łapią się za głowę na wieść o nowym unijnym prawie. To zmusi polskich pracodawców do bardzo drastycznych kroków. Według wstępnych szacunków pracę może stracić prawie milion Polaków. To będzie prawdziwe spustoszenie na rynku pracy.

Chodzi o prawo, o którego wprowadzenie mocno zabiegały trzy kraje UE – Belgia, Francja i Niemcy. To zabójcze jest zwłaszcza dla krajów Unii, które nie są w strefie euro. Według niego firma, która wysyła pracowników za granicę, będzie musiała płacić im według lokalnych stawek. Żeby tego było mało, zagraniczni pracownicy trafią pod lupę organów kontrolnych w danych krajach. Już wiadomo, że kary za najdrobniejsze przewinienia, których uniknąć się nie da, posypią się jak z rękawa. Wszystko przez to, że często przepisy dotyczące pracy w danym kraju wcale nie są tłumaczone.

–  Dzięki unijnym zmianom organy kontrolne krajów przyjmujących będą mogły karać za najdrobniejsze przewinienia, a takich z pewnością nie da się uniknąć –  Krzysztof Jakubowski, z agencji pracy Interkadra i Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

 – Będziemy musieli odnaleźć się w gąszczu miejscowych, często bardzo skomplikowanych przepisów, z których większość nie jest tłumaczona na inny język. Kary mogą sięgać kilkuset tysięcy euro – Piotr Stolarczyk, radca prawny z Grupy Aterima.

W tej sytuacji fakt, że w Polsce jest wysoko rozwinięty sektor delegowania usług za granicę, nie pomaga. Już pojawiają się przedsiębiorcy, którzy planują zamknąć swoje firmy w Polsce, przenieść interes za granicę i tam płacić podatki. Wstępne szacunki mówią o tym, że o swoje stanowisko bać się może od 600 tys. do prawie miliona Polaków.

ZOBACZ TAKŻE

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również