UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Piotr Drabik, pixabay.com

Jeden z największych sponsorów Radia Maryja, Jan Kobylański, oficjalnie zapowiedział, że kończy z przekazywaniem pieniędzy na rzecz Radia Maryja. Polski multimilioner zazwyczaj hojnie dotował kolejne pomysły rozgłośni ojca Tadeusza Rydzyka, dlatego koniec jego działalności jest niemałym ciosem dla katolickiego medium.

Kobylański to polonijny biznesmen zamieszkały w Urugwaju. Przez ponad 23 lata stał na czele Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej. W końcu jednak Kobylański podjął decyzję o końcu działalności Unii. Wszystko ze względu na podeszły wiek multimilionera. Ten ma bowiem 94 lata.

Wiadomość ta jest wręcz tragiczna dla Radia Maryja. USOPAŁ, którego w 1993 roku założył Kobylański, zazwyczaj przelewał na rzecz rozgłośni ojca Rydzyka spore sumy. Kobylański był m.in. jednym z najhojniejszych fundatorów podczas budowy Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Kobylański przez wiele lat był także konsulem honorowym Polski w Urugwaju. Jego kariera skończyła się jednak w 2000 roku, kiedy to Władysław Bartoszewski zdjął go z tej prominentnej funkcji za oskarżenia o antysemityzm. Bardzo mocno stanął wtedy w jego obronie Rydzyk, który podkreślał szlachetność Kobylańskiego.

 – To co, że Kobylański dał 130 tys. dolarów na tę budowę? To nie jest prawda, co o nim mówią. Ja go bardzo szanuję. To jest szlachetny człowiek – komentował przed laty nagonkę na biznesmena Rydzyk.

Choć przez lata stojący na czele radia redemptorysta unikał określenia „sponsor Radia Maryja”, informacja o tym, że Kobylański kończy łożyć na rozgłośnię, wstrząsnęła radiem.

 – Pan prezes USOPAŁ-u Jan Kobylański, kierowany motywami zdrowotnymi, decyduje o ostatecznym zamknięciu działalności USOPAŁ. Powyższa decyzja jest definitywna i nieodwołalna – czytamy w oficjalnym komunikacie USOPAŁ.

Głównym powodem, dla którego USOPAŁ kończy swoją działalność, jest fakt, że Kobylański nie mógł znaleźć osoby, która za niego kierowałaby Unią. Jak mówi ksiądz Roman Piwowarczyk, który jest przedstawicielem Unii w Polsce, „prezes próbował, ale nie mógł znaleźć człowieka odpowiedniego”. Teraz zachęca do działania w tym samym polu.

 – Jan Kobylański jest zbyt słaby i sobie nie radzi, ma w końcu niemal 94 lata. Ma do tego prawo, bo działał bardzo długo, a teraz stwierdził, że już kończy. Próbował przekazywać pałeczkę, ale nie znajdował człowieka, który całkowicie chciałby przejąć jego wizję – wyjaśnia Piwowarczyk.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również