UDOSTĘPNIJ
Fot. Youtube

Po raz trzeci w historii detektorowi LIGO udało się zarejestrować fale grawitacyjne, które powstały jako efekt kolizji dwóch czarnych dziur. Do zderzenia doszło w odległości 3 miliardów lat świetlnych od Ziemi i jest ono dowodem na to, że Albert Einstein się nie pomylił. Spowodowało jednak także ogromny kataklizm.

Kiedy dwie czarne dziury zderzają się, wytwarza się energia tak ogromna, że czasoprzestrzeń się marszczy i powstają fale grawitacyjne. W tym roku zostały one po raz trzeci zostały zarejestrowane przez LIGO, czyli Laser Interferometer Gravitational-wave Observatory. Instrument ten składa się z dwóch detektorów umieszczonych w Hanford w stanie Waszyngton oraz Livingstone w stanie Luizjana, około 3 tys. km od siebie. Pozwala on naukowcom zmierzyć nawet najmniejsze zmiany w czasoprzestrzeni. Do wcześniejszego zarejestrowania fal grawitacyjnych doszło już w 2015 oraz 2016 roku. W pierwszym przypadku zderzające się czarne dziury miały 29 i 36 mas Słońca, w drugim – 8 oraz 14.

Tym razem doszło za to do kolizji dwóch obiektów, które stworzyły czarną dziurę mającą 49 mas Słońca. Stało się to 3 mld lat świetlnych od Ziemi. Znawcy tematu są przekonani, że zderzenie spowodowało prawdziwy kosmiczny kataklizm. Dzięki badaniu odkryto jednak także nową rodzinę czarnych dziur, której masa gwiazdowa wynosi ponad 20 mas Słońca.

Niesamowite, historyczne odkrycie naukowców jest kolejnym znaczącym krokiem w poznawaniu kosmosu. Pokazuje, że ludzie są w stanie skutecznie zgłębiać wiedzę na jego temat i nie zatrzymują się w poznawaniu tego, co do tej pory było bardzo tajemnicze, ale intrygujące.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również