UDOSTĘPNIJ
okładka Wprost

Afera fakturowa mocno nadszarpnęła pozycję Mateusza Kijowskiego. Okazuje się jednak, że mimo pobierania pieniędzy z Komitetu Obrony Demokracji, dług Kijowskiego się nie zmniejszył. Wręcz przeciwnie, jest prawie trzykrotnie większy.

Gdy fakt, iż Kijowski zalega z płaceniem alimentów wyszedł na jaw, jego długi wynosiły około 80 tysięcy złotych. Twierdził wtedy, że nie ma sobie wiele do zarzucenia, a jego problemy wynikają z tego, że przez pewien czas był bezrobotny.

 – Sprawa jest na ukończeniu. Myślę, że w ciągu kilku tygodni zostanie ostatecznie zakończona – mówił w czerwcu 2016 roku.

Minęło ponad pół roku, a sytuacja wygląda katastrofalnie. Jak ustalił tygodnik „Wprost”, łączne zaległości Mateusza Kijowskiego to obecnie aż… 220 000 złotych! 95,5 tysięcy złotych  to zadłużenie w stosunku do dzieci, 75 tysięcy należy przekazać na fundusz alimentacyjny, a 50 tysięcy to koszt odsetek i opłat egzekucyjnych. Jednym słowem: dramat.

Działacze Komitetu Obrony Demokracji są zniesmaczeni sytuacją i uważają, że pośrednio jest to efekt tego, iż w Polsce panuje przyzwolenie na niepłacenie alimentów. Uważają też, że organizacja mocno traci na nieuczciwym zachowaniu Kijowskiego. To już nie tylko jego prywatne życie, ponieważ zalega z płatnościami, mimo iż pobierał pieniądze z KOD-u.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika Wprost.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również