UDOSTĘPNIJ

Nakładany przez Twittera limit znaków sprzyja tworzeniu krótkich, ciętych ripost. Przekonał się o tym Jacek Karnowski, którego kłótnia z Sikorskim skończyła się dość nieoczekiwanie.

Wszystko zaczęło się od Smoleńska. Sikorski spytał Marzeny Paczuszki czy po wynikach ekshumacji dalej zarzuca jego żonie kłamstwo, gdyż ta napisała o wypadku, a nie zamachu smoleńskim. Paczuska stwierdziła, że nie ma jeszcze wystarczająco informacji, gdyż trwają inne ekshumacje. Wtedy Sikorski spytał czy może się okazać, że Kaczyńscy zginęli w wypadku komunikacyjnym, a reszta pasażerów – w zamachu.

Wtedy do rozmowy włączył się Jacek Karnowski, zarzucając Sikorskiemu kłamstwa. Polityk odpowiedział zarzutami o sprzeczne i wykluczające się artykuły, które publikuje gazeta Karnowskiego. Ten natomiast postanowił oskarżyć Sikorskiego o kolaborację z Rosjanami. Zapomniał jednak, że polski minister część lat 80 spędził w Afganistanie, na wojnie…

– Chłopcze, na mnie leciały ruskie bomby jak ty jeszcze w pieluchy robiłeś – napisał Sikorski. Jego riposta nie tylko zakończyła dyskusję i została podana dalej już kilkaset razy ale obiegła też media.

efc31486800426cd1d42c4f1d0cebf72641000

69745a6c06e0618c7d56363ef895236b641000-1

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również