UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Silar / twitter

Na jaw wyszły nowe informacje ws. karambolu z udziałem limuzyny przewożącej ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Znowu piętrzą się wątpliwości wokół Biura Ochrony Rządu. 

Z uwagi na serię wypadków z udziałem kolumn rządowych w ostatnich miesiącach  posłowie komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji obrony narodowej zaprosili na jedno ze swoich posiedzeń szefów MSWiA i MON oraz szefów podległych im służb zajmujących się ochroną najważniejszych polityków w państwie. Informacje jakie uzyskali posłowie piętrzą kolejne wątpliwości.

Posłowie skupili się głównie na wypadku z udziałem Antoniego Macierewicza z połowy stycznia pod Toruniem. Interesowała ich kwestia dziwnego zachowania kierowcy szefa resortu obrony, który tuż po wypadku szybko oddalił się z miejsca zdarzenia.

 – Nie jestem właściwy, by odpowiedzieć, dlaczego się oddalił, co nim kierowało, na pewno takiego polecenia nie mógł dostać od dowódcy zabezpieczenia ochronnego – powiedział członkom komisji szef Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej.

Jednak najbardziej zaskakujący jest fakt, że kierowcę Macierewicza zbadano na obecność alkoholu we krwi dopiero 3 godziny po zdarzeniu.

Opozycja sugeruje, że „ucieczka” kierowcy ministra obrony narodowej z miejsca wypadku oraz fakt, iż został przebadany na obecność alkoholu we krwi dopiero kilka godzin po zdarzeniu, mogą być ze sobą powiązane.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również