UDOSTĘPNIJ

Tusk i Kaczyński, pajace dwa pajacują na wałach. I dupa tam powodzianie, wyścig szczurów o to, kto pierwszy założy kurteczkę kryzysową i gumofilce trwa i niech leje jak cholera, my mężowie stanu pokażemy solidaryzm z rodakami i ludzką twarz na wałach! I niech któryś nam tylko zarzuci nieszczelność systemu przeciwpowodziowego, no kiedy mamy go uszczelniać, jak stoimy dzielnie z ludem na wałach?!

Na poprzednią kampanię z nieba spadł Tupolew i jarał się dość długo, bo i w trakcie kampanii prezydenckiej i parlamentarnej i do dzisiaj jeszcze dymi. Teraz z nieba spadł… deszcz. No i o ile poprzedni ?opad? jakoś poróżnił retorycznie dwa obozy głównego ścieku, tak obecny już wcale. Mąż stanu Tusk wykorzystuje instrument władzy i zwołuje sztaby zarządzania kryzysowego i macha do mediów ?hej, patrzcie jak dbam o zwykłych ludzi?, a mąż stanu Kaczyński wykorzystuje instrument opozycji i krzyczy do upadłego ?to wszystko wina Tuska?. No i w zasadzie to nic się nie dzieje w tej kampanii, a krople deszczu są zbyt cienkie, żeby ludzi znów zagonić do wojenki polsko-polskiej (głosuj na PiS przeciw PO i odwrotnie). No i ten główny ściek obfituje w takie wynurzenia jak spot, w którym wyłania się wydup spod krzaka (ten od drukowania internetu), spogląda na wyborcę kaprawymi oczkami, robi kocią mordę i pani lektor odczytuje slogan dla debili ?nie mów Boniemu nie, bo nie?.

Ich Ruch ukatrupił się politycznie bezpowrotnie. I to nie przez cyniczne nawoływanki Palikuta, żeby robić kariery polityczne, żerując na rodzicach osób niepełnosprawnych, po prostu zatracił się w swoich dziwactwach. Na szczęście żyjemy w ?ciemnogrodzie? i reelekcja Bęgowskiemu nie grozi. Może ewentualnie liczyć na bilet do cyrku i tam będzie sobie dziwaczył pomiędzy babą z brodą, która się właśnie objawiła na festiwalu muzyki dla motłochu i murzynem z długą pała. Pilnie trzeba wypromować medialnie, murzyna z niebotycznym fallusem, tylko takiego dziwa brakuje nam do egzotycznego tercetu! No i wiadomo, Ich Ruch stawiał na młodych, zbuntowanych, antyestablishmentowych. TREPki są uosobieniem tego obmierzłego systemu, przez takie postaci jak Rysiu Kalisz, Marek Siwiec, czy oczywiście pracownik ukraińskiej firmy gazowej związanej z poplecznikami Janukowycza, Aleksander Kwaśniewski. No i TREPki zniechęcili zbuntowanych wyborców do siebie. Został im ten procencik poparcia od jakichś dewiantów dostających spazmów na widok księdza, czy erekcji na widok skręta. O ile zgadzam się z tym, że kościół nie powinien być dotowany z budżetu państwa, a jedynie co łaska od wiernych, może będzie skromniejszą instytucją, ale wyżywi się tak czy siak: taca, śluby, chrzty, pogrzeby itd., acz TREPki mają pomysł nałożyć podatki na tacę choćby. Znieść podatek dochodowy i problem zniknie! Aha, Janusz Palikot rozpoczął festiwal zwyzywania Janusza Mikkego od neofaszystów. Tonący Korwin-Mikkego się chwyta.

Polska Razem też tonie, z tą różnicą do TREPków, że nie zdążyła jeszcze nawet rozwinąć żagli. Ta partyjka to niewizjonerski projekt, wymyślony ad hoc, przez ludzi spalonych w strukturach partii, w których byli wcześniej, wymyślony po to, żeby tacy panowie jak Gowin, Kowal, Migalski i pierwotnie Wipler mieli szansę utrzymać się na stołku. W tym przypadku gwarantującym status europosła. Ten ostatni, skądinąd najbardziej ideowy z nich wszystkich wypisał się z tego utopijnego projektu, tym samym przyśpieszając proces rozpadu tego stadła. Ci ludzie robią wszystko, żeby jakimś cudem przekroczyć próg wyborczy i mieć w końcu ten upragniony 5-letni urlop na posadzie unijnej. Szczęki bazarowe są zasypane ulotkami agitującymi za tą partią i oblężone przez agitatorów tej partii. No i ci bajeranci muszą nagabywać biednych ludzi, którzy udają się na targowiska z zamiarem kupienia włoszczyzny i do domu wracają z reklamówkami w których jest 2 kilogramy ulotek. Na finiszu kampanii najbardziej wiarygodną ideowo partią jest Nowa Prawica Mikkego. Różnica jest taka, że oni nie muszą nagabywać ludzi na targowiskach, ludzie sami do nich lgnął. Finisz kampanii w wykonaniu KNP polega na tym, że ogłosili wiece w największych polskich miastach i na Facebooku już teraz chęć udziału w takowych wyraziło po kilka tysięcy sympatyków. Rekord szykuje się w Krakowie. Ci ludzie z własnej woli przychodzą posłuchać kilka słów prawdy, nikt ich nie nagabuje.

Nic dziwnego, że taki człowiek jak Paweł Kowal, który biegał z banderowcami po Majdanie nie wzbudza wśród ludzi wiarygodności. Dziwne by było gdyby było inaczej, skoro facet zgrywa bardziej proukraińskiego, niż sami Ukraińcy. Potrzebnym głosem tej kampanii są Narodowcy. Politycznie oczywiście szans żadnych nie mają, a przynajmniej nie w obecnych warunkach, gdzie cały ich naturalny elektorat zbuntowanych zebrał Korwin-Mikke. Dobrze że zebrali podpisy i pojawiają się w debatach, bo taki ruch potrzebny jest jako projekt społeczny krzewiący wartości patriotyczne. Aha, byłbym w stanie przymrużyć oko na ewentualny transfer Gowina do KNP. Pozytywnie się zaprezentował z projektami deregulacyjnymi gdy był jeszcze ministrem w rządzie Tuska. A proukraińska grupa Kowala niech sobie zostanie w tym utopijnym projekcie i tam opadnie na dno. Albo wyemigruje na Ukrainę, do banderowców.

Solidarna Polska to dokładnie taka sama fuszerka jak Polska Razem. Tylko tutaj inne gęby chcą utrzymać swój status: Ziobro, Cymański, Kempa, Kurski, Dorn, Dera. Partyjka kabotynów, stosująca takie tanie, niepoważne chwyty jak wystawianie boksera na jedynce w najważniejszym okręgu. Już widzę jak pan Adamek w pocie czoła pracuje nad udoskonaleniem prawa europejskiego. Oczywiście tak naprawdę i tak, jeśli ewentualnie wejdzie do PE, to natychmiast zrzeknie się mandatu na rzecz Cymańskiego. Hipokryzja, hipokryzja i jeszcze raz hipokryzja ? na czole to słowo powinien mieć wymalowane Zbyszek Ziobro. Który jeszcze niedawno kierowców łamiących przepisy nazywał terrorystami, a teraz z jego partii kandydatami najpopularniejszymi są piraci drogowi.

Niewspomniane powyżej partie, to same nudy. SLD, które najbardziej w tej kampanii wsławiło się tym, że kandydujący z list tej partii piłkarz Żurawski skompromitował się niewiedzą w TVP, czy tym, że Leszek Miller został oskarżony przez Zbigniewa Stonogę o przyjęcie łapówy z
KFI Colloseum w wysokości 7,4mln zł. No i PSL, które wsławiło się tym, że niczym się nie wsławiło.

Prawda się przebiła do mainstreamu. JK-M, czy ludzie z KNP coraz częściej są zapraszani do TVP. przedwczoraj w rozmowie po ?Wiadomościach? był Przemysław Wipler, pierwszy poseł KNP, a dzień wcześniej, w tym samym programie, u red. Kraśko był Wojciech Cejrowski, który mówił pozytywnie o Januszu Mikke, z którym ma zbieżne poglądy. Praktycznie wszyscy komentatorzy wszystkich programów informacyjnych, telewizyjnych jak i radiowych ostatnio odmieniają nazwisko Korwin-Mikkego przez wszystkie przypadki. Zastanawiałem się nawet skąd ta promocja człowieka, który chce rozwalić ten system, a telewizje publiczną sprywatyzować. Odpowiedź pojawiła się wczoraj, na łamach portalu 300polityka.pl. Otóż podobno z badań sztabowców PO wynika, że Janusz Mikke nie odbiera wyborców PO, a bleblanie o nim, straszenie nim działa mobilizująco na wyborców, którzy wybory mają w nosie, ale pójdą zagłosować, żeby przyblokować radykalne partie. No i TVN wykreował sobie na czas kampanii nowy autorytet, a mianowicie wnuka nazisty, Rudolfa HoeSSa, który twierdzi, że dojście do władzy skrajnej prawicy może sprawić, że historia zatoczy krwawe koło. Tylko że narodowy-socjalizm, którego wyznawcą był Adolf Hitler to nie jest prawica…

11 KOMENTARZY

  1. Hey! Would you mind if I share your blog with my facebook group?
    There’s a lot of people that I think would really appreciate
    your content. Please let me know. Cheers

ZOSTAW ODPOWIEDŹ