UDOSTĘPNIJ
fot. Flickr/Piotr Drabik, Wikipedia/Mateusz Włodarczyk

Prezes PiS, w obszernym wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej”, przybliżył czytelnikom historię swojej chłodnej relacji z Donaldem Tuskiem. Wytłumaczył, co dokładnie ma za złe przewodniczącemu Rady Europejskiej.

Kaczyński nie ukrywa, że wiąże Tuska z katastrofą smoleńską. Jednocześnie w wywiadzie podkreśla, jak ważną osobą był dla niego brat, za którego śmierć, choć nie wyraża tego bezpośrednio, obwinia byłego premiera.

Brat bliźniak to bardzo bliski związek. Gdybyście stracili go państwo w związku z niewątpliwą czyjąś działalnością, toby go państwo lubili? – pyta retorycznie Kaczyński.

Zarazem prezes PiS ma poczucie, jakby znajdował się pod stałym oblężeniem ze strony Tuska. Twierdzi, że od przewodniczącego Rady Europejskiej usłyszał wiele przykrych oskarżeń i przez to nie jest w stanie darzyć go sympatią.

Proszę nie żądać od człowieka – polityk to też człowiek – by człowiekiem nie był. Gdyby państwo słyszeli nieustanne obelgi, że są schizofrenikami, gdyby obrażanie stało się metodą polityczną, toby go państwo lubili? – pyta prezes.

Kaczyński oskarża również Tuska o kierowanie się wyłącznie własnym interesem, w którym miałby nie uwzględniać dobra państwa.

Już w lecie 2009 roku powiedział mojemu bratu: „Nie uwierzysz, nie będę kandydował na prezydenta”. Na życzenie Putina aresztowano ludzi z powodu utarczek z rosyjskimi kibicami, bo wtedy wejście w konflikt z Rosją uniemożliwiłoby mu europejski awans. Potem był Smoleńsk, ale o tym mówić nie chcę, bo mnie państwo oskarżycie o obsesję – mówił Kaczyński.

źródło: fakt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również