UDOSTĘPNIJ
fot. prezydent.pl / flickr / MEDEF / wikimedia / Aargambit

Lider obecnego obozu władzy, Jarosław Kaczyński, podczas spotkania przy okazji oficjalnej premiery jego autobiografii oświadczył, że faktycznym szefem „Solidarności” w czasach PRL był nie Lech Wałęsa, a jego brat – Lech Kaczyński.

Jarosław Kaczyński wydał właśnie swoją autobiografię „Porozumienie przeciw monowładzy. Z dziejów PC”, w której opisuje swoje życie prywatne i zawodowe aż do roku 2001, gdy upadła jego formacja tj. Porozumienie Centrum i założył nową – Prawo i Sprawiedliwość.

Podczas spotkania przy okazji premiery książki, na którym obecni byli m.in. najważniejsi politycy PiS, w tym premier Beata Szydło i marszałek Sejmu Marek Kuchciński, Jarosław Kaczyński oświadczył, że faktycznym szefem „Solidarności” w czasach jej największej świetności był w rzeczywistości Lech Kaczyński, a nie jak zwykło się uważać – Lech Wałęsa.

 – Gdyby nie mój śp. brat, cały ten nurt, który się przeciwstawiał postkomunizmowi by nie powstał. Wtedy były trzy siły polityczne, które się liczyły: Kościół, Solidarność i Lech Wałęsa, i głównie elity warszawsko-krakowskie, które później powoływały UD i UW. Jeżeli ktoś chciał uzyskać coś poważnego w polityce, musiał mieć zaczepienie w co najmniej jednym z tych ośrodków. My mogliśmy rozpocząć działalność, bo zastępcą Lecha Wałęsy w Solidarności, potężną postacią faktycznie kierującą związkiem był mój brat. Bez tego nie zostałbym naczelnym Tygodnika Solidarność. Bez tej pozycji, wszystko by nie ruszyło do przodu – powiedział Kaczyński.

fot. twitter
fot. twitter

Podczas spotkania doszło również do niemałego zamieszania. Część mediów, mimo akredytacji nie zostało wpuszczonych do pomieszczenia, w którym odbywało się spotkanie. Tłumaczono to brakiem miejsc.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło; dziennik.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również